Poznajcie Lajlę - psią rezydentkę jednej z warszawskich taksówek!

2021-12-31 9:20
Pan Dariusz z Lajlą w taksówce
Autor: Joanna Nazarewicz

Po psie, który jeździł koleją przyszła kolej na psa jeżdżącego taksówką! Lajla - suczka w typie owczarka niemieckiego, przemierza ulice Warszawy z panem Dariuszem Nazarewiczem. Uwielbia pieszczoty, nie toleruje przekleństw i niejednokrotnie pełniła funkcję ochroniarza!

Czego warszawiacy życzą w nowym roku? Czy czegoś się boją?

Do pracy bez psa? Nie da rady!

Lajla ma 10 lat, posturę owczarka niemieckiego i jest nieodłączną towarzyszką pana Dariusza Nazarewicza, który 5 lat temu zaadoptował ją ze schroniska. Nie toleruje przekleństw i agresji, ale uwielbia głaskanie. Szybko okazało się, że swojego nowego właściciela nie zamierza odstępować na dłużej niż dwie godziny. - Po wyciągnięciu jej z tego bagna, w którym była, nie mogę jej przysparzać stresów. Pierwszy raz specjalnie włączyłem kamerę, żeby zobaczyć jak reagowała gdy mnie nie ma. Biegała, dyszała, wyła - opisuje pan Dariusz - Ona zostanie maksymalnie do dwóch godzin sama. Po dwóch godzinach potrafi zmusić moją żonę, żeby po mnie dzwoniła!

Ale do pracy chodzić trzeba. Pan Dariusz jest taksówkarzem, który współpracuje z dwiema korporacjami. Postanowił sprawdzić, czy uzyska zgodę na jeżdżenie razem z Lajlą. - Warunek, który muszę zawsze spełnić to to, że klient musi wyrazić zgodę - zaznacza pan Dariusz. Bo ktoś może być alergikiem, bać się zwierząt czy po prostu ich nie lubić. Jednak jak się okazuje, takich przypadków jest niewiele - Okazało się, że jest to może 2-3 przypadki na 100 kursów. Więc to nie problem dla korporacji, jeśli musi anulować moje zlecenie i podesłać inną taksówkę.

Pan Dariusz przyznaje, że ma już swoich stałych klientów i każdy, kto raz pojechał z Lajlą, chce to zrobić ponownie! Lajla zachowuje się przewidywalnie, dostaje komendę od swojego pana aby grzecznie leżeć i tak robi. Ale potrafi też pełnić funkcję ochroniarza. - Gdy ktoś zaczyna przeklinać, jest agresywny do mnie, wtedy Lajla szczeknie ostrzegawczo, że się jej to nie podoba! - przyznaje pan Dariusz.

Suczka na niektórych działa wręcz terapeutycznie! Jedna z klientek jeździ tylko z panem Dariuszem, gdyż - jak mówi - obecność Lajli ją odstresowuje. Przez całą trasę może gładzić zwierzaka. Z czasem zaczęła swojej ulubienicy na wspólne kursy przynosić smaczki.

Lajla najczęściej podróże spędza w tylnej części samochodu - bagażniku z otwartą klapą. Ale jeśli tylko klient obawia się psa za swoim siedzeniem, wówczas suczka zostaje przeniesiona na przedni fotel pasażera, gdzie trzymają ją mocne szelki, a od tylnego siedzenia dzieli szyba pleksi.

Miłość od pierwszego wejrzenia

Pan Dariusz lata temu musiał uśpić ukochaną suczkę. Jak mówi - po tym zdarzeniu "nie nadawał się do życia". Szukając nowej przyjaciółki przyszedł do schroniska, gdzie w jednym z głębokich boksów dojrzał ją - Lajlę. - To tak, jakbym patrzył na sukę, którą dopiero co uśpiłem. Była identyczna. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Nie obchodziły mnie inne zwierzaki do adopcji, chciałem tylko ją - wspomina pan Dariusz.

Jednak Lajla nie była do adopcji. Jej właścicielka, której zwierzaka odebrała straż miejska, nie zrzekła się do niej praw. Zwierzę było uwięzione w schronisku - nie mogła być adoptowana, a przez złe traktowanie nie mogła wrócić do poprzedniej właścicielki. Dwa miesiące trwały starania pana Dariusza o adopcję Lajli. Chodził do niej dzień w dzień i spędzali razem czas. W końcu się udało.- Było warto. Ta miłość, którą mnie obdarzyła, wynagrodziła wszystko - przyznaje pan Dariusz.

Quiz. Pamiętasz, co wydarzyło się w 2021 roku? Wynik minimum 10/15 to obowiązek

Pytanie 1 z 15
Słynna wypowiedź o "cnotach niewieścich" padła z ust:

Masz dla nas ciekawy temat lub jesteś świadkiem wyjątkowego zdarzenia? Napisz do nas na adres online@grupazpr.pl. Czekamy na zdjęcia, filmy i newsy z Waszej okolicy!

Nasi Partnerzy polecają

Materiał Partnerski

Materiał sponsorowany

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE