"Metro, którego Warszawa nie zobaczyła". Podcast o tajemnicy stołecznych podziemi

2021-02-05 15:22 alg
metro którego nie było
Autor: pixabay.com

Nie Bielany i Ursynów a... Targówek ze Śródmieściem miała łączyć pierwsza linia warszawskiego metra, nad którą prace rozpoczęły się już w latach 50. O tym jak miała wyglądać, dlaczego nie udało jej się dokończyć i czy gdzieś w mieście można odnaleźć jej ślady, opowiadają goście podcastu prowadzonego przez Instytut Pileckiego "Jest taka historia", pod wiele mówiącym tytułem "Metro, którego Warszawa nie zobaczyła".

Morsowanie bez wychodzenia z domu | ESKA XD - Fit vlog #15

Nie dwa... a trzy tunele metra skrywają podziemia Warszawy.

O pierwszym, który powstał w latach 50. i którego nigdy nie dokończono opowiada jeden z odcinków podcastu "Jest historia",   pod tytułem "Metro, którego Warszawa nie zobaczyła". Stworzył go Instytut Pileckiego. Stołeczne metro miało być podobne do swoich odpowiedników w Londynie i Moskwie.

"To metro poza tym, że miało pełnić funkcję transportową, miało pełnić funkcję propagandową, no bo to miały być takie zdobne stacje jak w Moskwie, z kandelabrami, rzeźbami robotników czy żołnierzy, ale miało mieć też funkcję militarną"- mówi varsavianista Jakub Jastrzębski, autor książki "Sto lat warszawskiego metra. Od pomysłu do realizacji", którego możemy usłyszeć w podcaście.

Dziś ślady po drążeniach sprzed 70 lat są ledwie widoczne w okolicach ulicy Księcia Ziemowita. Nie zmienia to faktu, że tunel wciąż daje się we znaki, na przykład budowniczym galerii handlowej przy Dworcu Wileńskim.

"Należało sprawdzić czy ten szyb nie stanowi zagrożenia dla tej budowli. Wprowadzono do środka nurków, którzy ocenili jak to wygląda. A żeby się zabezpieczyć, z tunelu wypompowano wodę i zalano go taką masą płytu i betonu czy cementu"- mówi Jastrzębski.

Podcast jest bezpłatny - znajdziecie go na Spotify​.

Masz dla nas ciekawy temat lub jesteś świadkiem wyjątkowego zdarzenia? Napisz do nas na adres online@grupazpr.pl. Czekamy na zdjęcia, filmy i newsy z Waszej okolicy!