Klub Sportowy "Przyszłość" chce sprzedać teren deweloperowi? "Są takie doniesienia"

2020-06-16 18:39 Alina Makarczuk
Jaką ma przyszłość Klub Sportowy Przyszłość?
Autor: fot. Alina Makarczuk Jaką ma przyszłość Klub Sportowy "Przyszłość"?

Radni dzielnicy Włochy chcą uratować KS "Przyszłość". Dostali informacje, że właściciele chcą sprzedać działkę, na której znajduje się klub, a także, że w tym miejscu ma powstać osiedle mieszkaniowe. Zanim na boisko nie wkroczy deweloper, radni chcą uchwalić mikroplan dla tego terenu, aby nadal służył celom sportowym. Prezes klubu doniesienia dementuje. Dowiesz się więcej czytając ESKA Warszawa.

Radni dzielnicy Włochy obawiają się o przyszłość Klubu Sportowego przy Rybnickiej 25 w Warszawie. Doszły do nich informacje o planowanej w tym miejscu zabudowie mieszkaniowej. "W związku z doniesieniami medialnymi o planowanej inwestycji mieszkaniowej na terenie należącym do Klubu Sportowego "Przyszłość", chcielibyśmy poinformować, że pracujemy nad uchwałą o mikroplanie w celu zabezpieczenia ternu na cele sportowe i rekreacyjne. Sprzeciwiamy się planom zabudowy terenu, na którym od wielu lat tętni sportowe życie Włoch. Jesteśmy zbulwersowani, że taka sytuacja ma miejsce i prosimy Zarząd KS "Przyszłość" o podanie przyczyn dla których bierze pod uwagę zabudowę terenu" - napisał dzielnicowy radny Mateusz Załęski na swoim facebookowym profilu.

Cały teren wraz z boiskiem KS "Przyszłość" do miasta nie należy. Jest to obiekt prywatny. Zarząd klubu ma ambitne plany, chce zainwestować w przyszłość i znaleźć większy teren na nowoczesne i większe niż obecne boisko. Prezes klubu jednak dementuje fakt sprzedaży działki deweloperowi. Ale mówi, że owszem, przeprowadzka klubu jest możliwa. Co więcej, zaznacza że radni do tej pory się z zarządem w tej sprawie nie kontaktowali.

- Teren nie zostanie przez klub sprzedany. Jeśli cokolwiek w tym miejscu powstanie, co pozwoli zdobyć środki na budowę większego ośrodka, to będzie to inwestycja KS Przyszłość. Proszę nie wciągać nas w jakieś intrygi polityczne czy układy z deweloperami, bo takowych nie ma. Młodzi sportowcy muszą mieć, gdzie grać i się rozwijając. Jesteśmy z tym klubem wszyscy mocno związani, ale utrzymanie takiego prywatnego klubu w Warszawie, w czasie pandemii, jest trudne. Rodzice pomagają składkami. Dzieciaki przychodzą grać w piłkę... Jednak obecne warunki nie pozwalają na rozwój w dłuższej perspektywie. Dlatego marzy nam się większy teren. W nasze plany zaangażował się m.in. sławny siatkarz z Brazylii Giba - mówi prezes KS Przyszłość Wojciech Klang.

Dziś popołudniu na posiedzeniu komisji w ratuszu dzielnicy Włochy, radni chcą wystąpić z inicjatywą uchwały mikroplanu, który - w ich opinii - zabezpieczy teren sportowy przed zabudową mieszkaniową. Po komisji, radni planują zdalnie połączyć się z Zarządem KS Przyszłość, aby porozmawiać o kontrowersjach związanych z losem terenu klubu przy Rybnickiej.

Rozmawiamy z rekordzistą Guinnessa w trialu rowerowym

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.