Sporo adopcji, plany na rozbudowę. Tarnowski Azyl dla Zwierząt podsumowuje rok [AUDIO]

2021-01-11 13:24 Justyna Świderska
Azyl dla zwierząt
Autor: Azyl dla Zwierząt w Tarnowie/ materiały prasowe Zwierzęta w tarnowskim Azylu wciąż czekają na nowe domy

Planują modernizację obecnych i budowę nowych obiektów. Tarnowski Azyl dla Zwierząt przymierza się do prac remontowych. Konieczna jest naprawa bud, boksów i podestów z których czworonogi korzystają na co dzień. W planach jest również postawienie kolejnych kontenerów. Najszybciej jednak wrócą zawieszone na czas pandemii koronawirusa spacery ze zwierzętami.

Miniony, 2020 rok, w tarnowskim Azylu dla Zwierząt nie należał do łatwych. Pandemia sprawiła, że trzeba było ograniczyć kontakty z mieszkańcami i wdrożyć zasady sanitarne. Ucierpiały na tym czworonogi, dla których kontakt z człowiekiem to ważny element socjalizacji. I dlatego władze placówki w pierwszej kolejności planują wrócić do spacerów, jeżeli tylko warunki pandemii na to pozwolą. Na takie spotkania przychodziło od kilkunastu, do nawet kilkudziesięciu osób. Stąd konieczność czasowego ograniczenia spotkań.

22 tony świeżych warzyw. Niezwykły prezent dla potrzebujących z Tarnowa

Placówka przygotowuje się również do remontów i rozbudowy. Naprawy wymagają wykorzystywane na co dzień obiekty: budy, podesty czy wybiegi.

- Zwierzęta korzystają z nich każdego dnia, wszystko się zużywa więc trzeba wymieniać i naprawiać. Mamy jeden kontener ogrzewany dla kotów, ale tych zwierząt w minionym roku trafiło do nas sporo, dlatego chcemy postawić rugi taki obiekt. Podobny przydałby się dla szczeniąt i dla starszych psów, aby mogły przebywać albo kurować się w ogrzewanym pomieszczeniu – tłumaczy Adrian Starzyk, kierownik Azylu.

POSŁUCHAJ: O działalności Azylu dla Zwierząt w Tarnowie mówi Adrian Starzyk, kierownik placówki

W minionym roku do tarnowskiego Azylu trafiały, oprócz psów i kotów, także dziko żyjące zwierzęta. Najczęściej były to sarny, lisy, jastrzębie, gołębie, ale także węże. Niektóre były ranne w wyniku wypadków i wymagały leczenia. Sporo pracy przyniosły też ostatnie dni poprzedniego roku. Mimo apeli, wielu właścicieli psów zdecydowało się wychodzić z pupilami na spacery wieczorową porą, kiedy huk sylwestrowych i noworocznych petard mocno dawały się we znaki. Stąd sporo ucieczek i interwencji pracowników Azylu. Niektóre zguby wciąż czekają. Problemem okazał się brak aktywnych czipów albo zwykłych adresatek.

- Nie wystarczy zaczipować psa czy kota. Taki czip musi być aktywny. Tylko wtedy, jak pies czy kot trafiają do azylu, do Straży Miejskiej albo do weterynarza, można sprawdzić dane właściciela w bazie i szybko nawiązać kontakt z właściwą osobą. Są też osoby, które z różnych przyczyn nie chcą czipować psów. Wówczas wystarczy sama adresówka, z imieniem zwierzęcia, danymi właściciela albo numerem telefonu. To znacznie ułatwia pracę i przyspiesza powrót zwierzaka do domu – argumentuje Adrian Starzyk.

Obecnie w tarnowskim Azylu dla Zwierząt przebywa 110 psów i 25 kotów, które czekają na nowe domy. Mimo trwającej pandemii koronawirusa adopcje w Azylu cały czas są możliwe. Zainteresowani mają też możliwość zabrania zwierzaka na spacer, aby lepiej go poznać poza azylowym boksem.

Jeśli jesteście świadkami ciekawego wydarzenia w Waszej okolicy, piszcie do nas i ślijcie zdjęcia na online@grupazpr.pl!