Piłka ręczna: Grupa Azoty SPR Tarnów wciąż bez zwycięstwa u siebie. Płock za silny [AUDIO]

2020-09-21 11:00

Tarnowianie do tego meczu przystępowali bez dwóch lewych rozgrywających, którzy odnieśli kontuzje. Po kilku minutach stracili również trzeciego zawodnika na tej pozycji, gdy czerwoną kartkę zobaczył Jakub Kowalik. Mimo to do końca spotkania walczyli o jak najlepszy rezultat w pojedynku z faworytem tego meczu Orlen Wisłą Płock. Ostatecznie sensacji nie było i to goście wywieźli z Areny Jaskółka Tarnów 3 punkty.

POSŁUCHAJ, mecz podsumowuje Wojciech Dadej, środkowy rozgrywający Grupy Azoty SPR Tarnów

- Przez moment myślałem że uda nam pokonać drużynę z Płocka, ale przy takiej skuteczności jaką reprezentowaliśmy nie da się wygrać z takim rywalem. Mimo to wynik końcowy jest całkiem niezły. Gdyby udało się wykorzystać kilka sytuacji więcej kto wie jak to spotkanie by się zakończyło - podsumowuje Wojciech Dadej, środkowy rozgrywający Grupy Azoty Tarnów. I przyznaje że brakowało trochę lewego rozegrania po tym jak z powodu kontuzji ze składu wypadli Kiryl Kniazieu i Przemysław Mrozowicz, a czerwoną kartkę zobaczył Jakub Kowalik. Paradoksalnie zmusiło nas to do innej gry. Przy takich zawodnikach jak: Albert Sanek, ja i Reno Tokuda piłka przemieszczała się dużo szybciej.

POSŁUCHAJ, mecz w Tarnowie podsumowuje Adam Morawski, bramkarz Orlen Wisły Płock

- Naszym głównym celem było przyjechać do Tarnowa i wygrać mecz, choć wiedzieliśmy że to nie będzie łatwe zadanie - podsumował Adam Morawski, bramkarz Orlenu Wisły Płock. My też mamy świadomość że do naszej najlepszej dyspozycji jeszcze nam sporo brakuje. Na pewno też zawodnicy z Tarnowa mimo że grali bez podstawowych leworozgrywających podołali zadaniu i ciężko walczyli o każdy punkt. Jestem zadowolony z chłopaków ze swojej drużyny że daliśmy radę i najważniejsze są dla nas te punkty. Zwłaszcza w kontekście nowego systemu rozgrywek, gdzie nie przewiduje się fazy play off i każdy mecz jest tak samo ważny.

Drużyna z Tarnowa bez Białorusina będzie musiała sobie radzić nawet 4 tygodnie. Kiryl złamał kość śródstopia. Krócej potrwa rekonwalescencja Przemysława Mrozowicza, którego uraz nie jest aż tak poważny. W niedzielnym meczu ciężar rozegrania piłki wzięli na siebie Rennosuke Tokuda i Albert Sanek. Ten ostatni zanotował aż sześć trafień do bramki rywali, przy dziewięciu próbach. To pozwoliło mu zakończyć spotkanie ze skutecznością na poziomie 67%.

Wśród podopiecznych Xaviera Sabate najgroźniejszy okazał się Zoltan Szita, który wykorzystał aż siedem z dziesięciu strzałów na bramkę tarnowskiej drużyny. Spotkanie pokazało jednak że drużyna Orlenu Wisły Płock daleka jest jeszcze od optymalnej formy. W pierwszej połowie około dwudziestu minut zajęło gościom rozpracowanie obrony tarnowskiej drużyny. Gdyby zawodnicy Patrika Liljestranda wykorzystali rzuty karne trudniej by im było zbudować przewagę. Zresztą po zmianie stron tarnowianom udało się jeszcze dojść rywali na trzy bramki. W końcówce to jednak bardziej doświadczeni płocczanie kontrolowali przebieg spotkania.

Grupa Azoty SPR Tarnów – Orlen Wisła Płock (10:14) 22:27

Grupa Azoty SPR Tarnów: Lijestrand, Ciochoń, Małecki – Sanek 6, Mróz, Kowalik, Mrozowicz, Tokuda 6, Dadej 2, Lazarowicz, Majewski, Kużdeba 3, Wajda, Wojdan 2, Pedryc 2, Yoshida 1

Orlen Wisła Płock: Morawski, Stevanović – Ruiz, Lemanowicz, Komarzewski 6, Terzić, Mindegia 3, Stenmalm, Szita 7, Mierzwicki, Mihić 4, Czapliński, Krajewski 2, Serdio, Toto 4, Susnja 1

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE