Sosnowiec: Ktoś zostawiał w Oknie Życia kilkutygodniowego chłopca. Dziecko trafiło do szpitala na badania

i

Autor: Dieciezja Sosnowiecka Tak wygląda okno życia w dieciezji sosnowieckiej od środka

Sosnowiec: Ktoś zostawiał w oknie życia kilkutygodniowego chłopca. Dziecko trafiło do szpitala na badania

2021-06-21 7:33

Kilkutygodniowego chłopca znaleziono w niedzielę w oknie życia w Sosnowcu. Dziecko jest zadbane, trafiło do szpitala na badania – poinformowała diecezja sosnowiecka.

Jak przekazał w niedzielę późnym wieczorem Mikołaj Wójtowicz z biura prasowego diecezji sosnowieckiej, alarm w oknie prowadzonym przez Caritas Diecezji Sosnowieckiej i znajdującym się u sióstr karmelitanek w Sosnowcu, odezwał się w niedzielę ok. godz. 16.10. „Kilkutygodniowy, dobrze zadbany chłopczyk trafił do szpitala na szczegółowe badania” – wskazał Wójtowicz.

To już czwarte dziecko znalezione w istniejącym od 12 lat sosnowieckim Oknie Życia, powstałym z inicjatywy diecezjalnej Caritas. Pierwsze dziecko znalazło tam bezpieczne schronienie trzy lata temu - 19 marca 2018 r. Był to zdrowy noworodek; chłopiec nie miał jeszcze odciętej pępowiny, zajęli się nim lekarze. Odtąd znaleziono tam jeszcze dwóch chłopców i jedną dziewczynkę.

Sosnowieckim oknem opiekują się siostry karmelitanki. W informacji na stronie sosnowieckiej Caritas przypomina się, że okno może być szansą dla dziecka, którego matka podczas ciąży znalazła się w trudnej sytuacji albo np. ukrywa ciążę, nie chce lub nie może rodzić w szpitalu, a następnie skorzystać z możliwości zrzeczenia się praw rodzicielskich.

W informacji Caritas o sosnowieckim oknie napisano, że po położeniu w nim dziecka nadawany jest sygnał, słyszalny tylko dla dyżurującej siostry pielęgniarki. Ta schodzi wtedy do pokoju, w którym jest okno, wyłącza sygnał i sprawdza, czy w oknie jest niemowlę. Jeżeli tak, siostra sprawdza godzinę, wyjmuje kołyskę z niemowlęciem z okna i kładzie na stole do przewijania, oceniając pobieżnie stan noworodka.

Następnie siostra dzwoni na pogotowie, zgłaszając potrzebę przyjazdu karetki do ratowania noworodków, tzw. "N", przedstawia ocenę stanu zdrowia noworodka i telefonicznie prosi kogoś o otwarcie wejścia pracownikom pogotowia. Do czasu przyjazdu ratowników nie traci kontaktu wzrokowego z dzieckiem, ew. wykonując podstawowe czynności pielęgnacyjne.

Po przekazaniu dziecka grupie ratowniczej siostra zapisuje godzinę otwarcia okna, płeć dziecka, pobieżnie oceniony jego wygląd, godzinę przyjazdu karetki i przejęcia dziecka. Następnego dnia powiadamiany jest ośrodek adopcyjny, który dalej pilotuje proces prawny adopcji dziecka.

Caritas zapewnia, że w oknie życia można bezpiecznie zostawić dziecko, nie narażając go na śmierć lub inne niebezpieczeństwa. W ciągu 5 minut dziecko zostaje otoczone opieką, a w ciągu 15 – trafia pod fachową opiekę lekarzy. W diecezji sosnowieckiej okno życia działa także w Jaworznie.(PAP)

Raport z Sopotu. Kibice entuzjastycznie powitali piłkarzy