Śląskie: Alarm! Groźna puma miała trafić do zoo, ale uciekła do lasu. Trwają gorączkowe poszukiwania zwierzęcia

2020-07-11 8:56 NAU
Śląskie: Groźna PUMA miała trafić do zoo, ale uciekła! ALARM i pilne poszukiwania!
Autor: Pixabay.com / Zdjęcie ilustracyjne Śląskie: Groźna PUMA miała trafić do zoo, ale uciekła! ALARM i pilne poszukiwania!

Co za historia! W miejscowości Żelazko w województwie śląskim doszło do groźnej sytuacji. Mieszkający tam właściciel groźnej Pumy nie zgodził się na oddanie zwierzęcia do zoo i razem z drapieżnikiem zbiegł do lasu. "Nie oddam, to moje dziecko" - miał krzyczeć mężczyzna do pracowników zoo. Trwa szeroko zakrojona akcja policjantów z całego województwa!

Śląskie: Groźna puma uciekła do lasu. Trwa akcja policji

Do bardzo groźnej sytuacji doszło we wsi Żelazko (gmina Ogrodzieniec) w województwie śląskim. W piątek, 10 lipca pracownicy zoo zapukali do drzwi mężczyzny, którzy mieszka razem z pumą pod jednym dachem. Niedawno sąd nakazał mężczyźnie oddać pumę do zoo w Poznaniu. Ten jednak nie chciał się na to zgodzić, a gdy przyszli pracownicy ogrodu zoologicznego to mężczyzna uciekł wraz z groźnym zwierzęciem do lasu.

- Pracownicy zgłosili się do mężczyzny celem odebrania pumy, ale ten odmówił - mówi Tomasz Graboś, zastępca rzecznika KPP w Zawierciu. I dodaje: Prowadzimy pilne poszukiwania za pumą!". 

W poszukiwania drapieżnej pumy i jej właściciela zaangażowani są już policjanci z całego regionu.

– Kochani, bardzo ciężka sytuacja, zoo ratuje pumę, która została przekazana nam postanowieniem sądu w Zawierciu w lutym. Dziś puma- utrzymywana w strasznych warunkach- została przez byłego właściciela uprowadzona. Przeszliśmy horror, ale działamy, pomożemy, żeby zwierzę bezpiecznie trafiło do naszego zoo – przekazali przedstawiciele zoo za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Właściciel Pumy to weteran z Afganistanu. Nubię kupił w Czechach

Kamil S. jest byłym żołnierzem, służył m.in. w Afganistanie. Kika lat temu w Czechach kupił małą pumę i nazwał ją Nubia. Razem z dzikim kotem mieszkał przez te lata pod jednym dachem. Niemal wszyscy mieszkańcy Jury dobrze wiedzieli o istnieniu udomowionego drapieżnika. Nubia była prawdziwą atrakcją regionu. Jej właściciel chwalił się pumą w mediach, często o niej pisał również w mediach społecznościowych.

Wielu mieszkańców i osób znających sprawę jest zaskoczonych faktem, że nagle po 6 latach ktoś podjął decyzję, że Nubia musi trafić do zoo. Z tą decyzją nie mógł też się oczywiście pogodzić Kamil. S, który zabrał pumę i uciekł z nią do lasu.

Nubia nigdy nie była agresywna wobec człowieka. Ale to wciąż drapieżnik, dlatego policja apeluje o ostrożność, bo nie wiadomo nigdy jak taki dziki kot może się zachować.

Wybory 2020: Jak głosować w II turze?

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.