Chorzowianka szyje maseczki dla Afryki! Jedna sprzedana maseczka to obiad dla jednej rodziny [ZDJĘCIA]

2020-05-12 12:21 Agnieszka Kucjas-Karkoszka

Wystarczy kupić jedną maseczkę żeby zapewnić tygodniowe wyżywienie dla afrykańskiej rodziny. Maseczki szyje chorzowianka Maja Kotala, która chce w ten sposób pomóc swoim podopiecznym z programu Sewing Together, którzy z powodu pandemii zostali bez środków do życia.

Koronawirus i spowodowany nim lockdown dotknął nie tylko Europę, Stany czy Azję, ale też Afrykę. Ludzie, którzy pochodzą z afrykańskich slumsów jak np. Kibera z powodu pandemii nie mogą pracować, a co za tym idzie nie stać ich na zaspokojenie podstawowych potrzeb.

- Wirus nie przyniósł aż takich ogromnych konsekwencji jeżeli chodzi o liczbę zachorowań, ale przyniósł całkowicie coś innego i jest to ogromny głód. Bo większość osób tam pracuje nieformalnie, przez co teraz niestety głodują i jest to bardzo ciężka sytuacja - mówi Maja Kotala.

Tak ludzie czekają na wodę w Afryce
Autor: mat.prasowe

Dlatego Maja chce pomóc swoim podopiecznym z programu Sewing Together, których 2 lata temu nauczyła szyć i projektować ubrania. Dziś sama szyje maseczki, a dochód z ich sprzedaży trafi do rodzin w slumsach Nairobi.

- Chciałam uciąć koszty jak najbardziej się dało, więc szyję je sama z pozostałości materiałów z Ugandy i Kenii, żeby stworzyć też do tego małą kolekcję tzw. zero waste - mówi Maja.

Celem akcji jest pomoc rodzinom w slumsach Nairobi. Jedna maseczka to koszt około 20 złotych. Za te pieniądze w Afryce można kupić ryż, ziemniaki i nabiał, który wystarczy na wyżywienie jednej rodziny przez cały tydzień. Maseczki można kupić przez internet, a całkowity dochód z ich sprzedaży, trafi bezpośrednio do potrzebujących osób.