Pracownicy siedleckich szpitali dołączyli do strajku pielęgniarek i położnych [WIDEO, AUDIO, FOTO]

2021-06-07 12:57 Monika Półbratek
W strajk przy Mazowieckim Szpitalu Wojewódzkim w Siedlcach włączyło się kilkadziesiąt osób
Autor: Monika Półbratek W akcję strajkową przy Mazowieckim Szpitalu Wojewódzkim w Siedlcach włączyło się kilkudziesięciu pracowników medycznych placówki

„Dość pracy ponad siły!”, „Protest i strajk!" – skandowali pracownicy Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach, którzy włączyli się w ogólnopolską akcję protest ostrzegawczy pielęgniarek i położnych. W ten sposób wyrazili swój sprzeciw wobec tzw. „ustawie Niedzielskiego”, dotyczącej sposobu ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników medycznych. W tym samym czasie podobna akcja trwała także pod siedleckim Szpitalem Miejskim.

7 czerwca protestowali także pielęgniarze, położne i pielęgniarki ze Szpitala Miejskiego w Siedlcach
Autor: fot. Emilia Ciszak 7 czerwca protestowali także pielęgniarze, położne i pielęgniarki ze Szpitala Miejskiego w Siedlcach

Protestujący pielęgniarze, pielęgniarki i położne podkreślają, że przede wszystkim mają dość obniżania statusu wykonywanych przez nich zawodów. Żądają lepszych zarobków i tego, by szpitale zwiększały zatrudnienie, odciążając ich w pracy. Twierdzą, że pracują nawet po 300 godzin w miesiącu i nierzadko dojeżdżają wiele kilometrów pomiędzy różnymi miejscami pracy, by pomóc wypełnić zapotrzebowanie różnych placówek na usługi pielęgniarskie i położnicze. Jednocześnie czują, że rząd ich ignoruje i nie docenia ich pracy.

Strajk pielęgniarek w Siedlcach

Minister jest głuchy. Odbijamy się od ściany. Dlatego, jeśli poprawki przejdą przez Senat, i będzie głosowanie w Sejmie – jedziemy na Warszawę! Jedziemy na Warszawę! – zapowiadała w trakcie protestu, popierana skandowaniem zgromadzonych, Zofia Czyż, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach.

Walcząc o nasze prawa, walczymy tak naprawdę o prawa pacjenta (…) Chcemy, żeby pacjent był na pierwszym miejscu, a nie praca dodatkowa, związana z procedurami. A pacjent na pierwszym miejscu, to właśnie my przy nim – dyspozycyjne w ilości i w jakości. Czyli za mało nas jest, żeby zaspokoić potrzeby pacjenta. Chcemy, by przy wycenie poziomu najniższego wynagrodzenia w naszych poszczególnych grupach zawodowych, poza wykształceniem brać pod uwagę takie czynniki jak: odpowiedzialność, wiedza, doświadczenie zawodowe, wymagania psychofizyczne i umysłowe, a także to, jakie są warunki środowiskowe pracy – powiedziała nam Anna Kopańska, pielęgniarka w siedleckim szpitalu wojewódzkim.

Praca po 300 godzin to ogromne niebezpieczeństwo. Musimy sobie uzmysłowić, że do tej kolejnej placówki, pielęgniarka po już odbytym dyżurze, przemieszcza się czasami wiele kilometrów. Wśród osób, które pracują w naszym szpitalu, koleżanek i kolegów, są tacy, którzy do tej drugiej pracy jadą po 100 km, na przykład do Warszawy. Moim zdaniem stanowią więc niebezpieczeństwo zarówno na drodze, jak i w tym kolejnym miejscu pracy. Nie godzimy się na to. Tak nie może być. Rząd musi coś zrobić z czasem pracy pielęgniarek, bo prowadzi to w prostej linii do nieszczęścia (…) Chcemy tym protestem uzmysłowić społeczeństwu także ten fakt, że my pracujemy w kilku miejscach nie dlatego, że jesteśmy takie pazerne, tylko dlatego że system opieki zdrowotnej jest tak dziurawy, że szpitale po prostu musiałyby być zamknięte, gdybyśmy w ten sposób nie pracowały – podkreślała Anna Kasprzyk-Sysik, pielęgniarka na OIOM-ie.

Protest w obu lecznicach trwał maksymalnie dwie godziny, od 10.00-12.00, zgodnie z przepisami obowiązującego w Polsce prawa. Uczestniczący w wydarzeniu pracownicy medyczni zapewniali, że pacjenci, którzy są w ciężkim stanie, nie zostali w tym czasie pozostawieni bez nadzoru. Fragment relacji dźwiękowej z protestu można znaleźć poniżej.

POSŁUCHAJ fragm. relacji z protestu, wpierającego strajk pielęgniarek i położnych, który odbył się pod Mazowieckim Szpitalem Wojewódzkim w Siedlcach: