Przestępca poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania i kobieta z bronią – czyli codzienność na podkarpackiej granicy [AUDIO]

2021-02-23 14:50 Anna Cichy
granica
Autor: BiOSG w Przemyślu

Przejście graniczne w Korczowej. Jednego dnia przestępca poszukiwany w Europie za napad z bronią, a następnego kobieta, która zapomniała, że na tylnym siedzeniu ma broń myśliwską… Strażnicy graniczni nie narzekają na nudę podczas służby.

35 - letni obywatel Ukrainy zatrzymany przez funkcjonariuszy Straży Granicznej na przejściu w Korczowej był poszukiwany za napad z bronią w ręku na jubilera w Niemczech. Zrabował biżuterię o wartości 28 tys. euro.

- Podczas sprawdzeń w międzynarodowych bazach poszukiwawczych funkcjonariusze Straży Granicznej szybko ustalili, że obcokrajowiec jest poszukiwany przez niemiecki wymiar sprawiedliwości. Wydano za nim Europejski Nakaz Aresztowania. - mówi Elżbieta Pikor, rzecznik prasowy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu.

Mężczyzna został zatrzymany i doprowadzony do prokuratury. W trakcie zatrzymania nie sprawiał problemów i wykonywał polecenia mundurowych. Decyzją sądu został aresztowany na okres 60 dni. W tym czasie będzie prowadzone postępowanie ekstradycyjne do Niemiec.

POSŁUCHAJ o szczegółach. Mówi Elżbieta Pikor, rzecznik prasowy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu:

Zatrzymali przestepcę poszukiwanego ENA:

Zapomniała, że na tylnym siedzeniu wiezie broń myśliwską

W stanie dużego roztargnienia musiała znajdować się następnego dnia 36 - letnia obywatelka Ukrainy, która również przez przejście w Korczowej chciała wjechać do Polski. Niefortunnie dla niej strażnicy graniczni zainteresowali się tym, co znajduje się na tylnym siedzeniu jej auta. Okazało się, że była to strzelba myśliwska. Kobieta nie posiadała żadnego zezwolenia wymaganego do przewozy broni przez granicę, a w trakcie przesłuchania zeznała, że nie wiedziała, że mąż pozostawił w jej samochodzie broń…

- Auto zostało poddane kontroli szczegółowej z udziałem psa służbowego straży granicznej. Podczas sprawdzeń nie ujawniono amunicji, ani innych zabronionych przedmiotów. - powiedziała Elżbieta Pikor, rzecznik BiOSG w Przemyślu.

Roztargniona podróżna jednak tego dnia nie mogła wjechać na terytorium Polski i została przez mundurowych zawrócona z powrotem na Ukrainę.

POSŁUCHAJ o szczegółach. Mówi E. Pikor:

Wiozła broń mysliwską:
Aleksander Doba nie żyje