Pedofile w sieci. Prokuratura w Ostrowie kończy duże śledztwo

2020-02-13 13:31 BO
Wychowawca aresztowany na 3 miesiące
Autor: pixabay

Pierwszy podejrzany odsiaduje już wyrok 7 lat więzienia. Kolejni - stawać będą przed sądem. Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim kończy duże śledztwo związane z posiadaniem i udostępnianiem pornografii dziecięcej. Zaczęło się - trzy lata temu- od 30- latka z Podkarpcia, który miał blisko 9 tysięcy zdjęć i filmów. Potem- wyszła na jaw cała siatka pedofili.

Sprawa dotyczy łącznie 20 osób. Wobec 11 - do sądów trafiły  już akty oskarżenia. Są też pierwsze wyroki.

To długa i bardzo mozolna praca policjantów i prokuratorów. Mówi prowadząca śledztwo prokurator Cecylia Majchrzak.

To wymaga bardzo drobiazgowego śledztwa, bo najczęściej dysponujemy jedynie danymi dotyczącymi  adresu mejlowego, za pośrednictwem którego rozpowszechniania jest pornografia lub numeru gadu gadu. Dalej trzeba drążyć i wykonać szereg czynności, aby dojść finalnie, kto kryje się za rozpowszechnianiem, czy za posiadaniem takich materiałów. Samo uzyskanie danych i przeanalizowanie korespondencji sprawcy to- nierzadko-  setki godzin pracy.

Przestępcy bardzo często poznają się na czatach,  w specjalnych pokojach. Posługują się też specjalnym słownictwem, które pomaga im w komunikacji i wzajemnym rozpoznawaniu się.

Każdy film  czy zdjęcie trzeba przejrzeć. A są to często bardzo drastyczne nagrania. Dodaje prokurator Majchrzak.

Niestety,  są też  materiały, na których są niemowlęta.

Rzeczywiście są to nagrania czy fotografie,  dość drastyczne,  budzące wielkie emocje, nawet u osoby, która obiektywnie musi je oceniać.


Oskarżeni to przede wszystkim mężczyźni. Ale jest też jedna kobieta. Ona już także usłyszała wyrok.

Za posiadanie dziecięcej pornografii grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia, za rozpowszechnianie od 2 do 12stu.