Olsztyn będzie miał nową elektrociepłownię. Komisja Europejska zatwierdziła fundusze

2020-01-31 14:32 agada

Są pieniądze na nową elektrociepłownię w Olsztynie. Komisja Europejska zatwierdziła wparcie kwotą 40 milionów euro. Wszystko wskazuje na to, że wiosną ruszy budowa.

Budowa Ekociepłowni jest kluczowym projektem nie tylko dla stolicy Warmii i Mazur oraz jej mieszkańców, ale też całego regionu. Dzięki niej Olsztyn zostanie zabezpieczony w ogrzewanie oraz ciepłą wodę. Co równie istotne - inwestycja jest domknięciem systemu gospodarki odpadami komunalnymi w całym regionie.

To zadanie jest niezwykle potrzebne - przypomniał podczas piątkowej (31 stycznia) konferencji prasowej prezydent Olsztyna, Piotr Grzymowicz. - Informacje, jakie dotarły do nas z Komisji Europejskiej bardzo nas cieszą. Władze Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej bardzo zabiegały o unijne dofinansowanie tego zadania. I, co najważniejsze, z dobrym skutkiem.

Prace związane z przygotowaniem inwestycji zaczęły się już około dekady temu. Podpisanie umowy z partnerem, który wybuduje Ekociepłownię za własne pieniądze oraz będzie nią zarządzać przez 25 lat, nastąpiło w listopadzie.

- Przedstawiciele Unii poparli naszą strategię - mówi prezes MPEC, Konrad Nowak. - Projekt przedstawiony przez nas oraz przez Gdańsk zostały ocenione bardzo dobrze i zyskały dofinansowanie. Co więcej, jeśli znajdą się pieniądze, wsparcie może zostać zwiększone z obecnych blisko 170 mln złotych do 230 mln złotych.

Prace związane z budową instalacji mają się zacząć na przełomie marca i kwietnia. Pierwszy etap – budowa szczytowej kotłowni gazowo-olejowej ma się zakończyć po 18 miesiącach. Główna część ciepłowni na paliwo alternatywne pozyskiwane z wysokokalorycznych odpadów, które nie mogą być składowane na wysypiskach, ma zostać zrealizowana w ciągu 36 miesięcy.

Powstanie Ekociepłowni to nie tylko domknięcie systemu zagospodarowania odpadów komunalnych, to także ogromny krok w stronę ekologii. Oznacza zdecydowanie ograniczenie emisji do atmosfery pyłów, gazów cieplarnianych i trujących związków. Jednocześnie ograniczenie zużycia węgla do produkcji energii cieplnej z 98 proc. do ok. 36 proc.