Dyrektor nawołuje do opieki nad pacjentami. Pielęgniarki do wypłaty zaległych pieniędzy

2022-01-21 15:51
Strajk w szpitalu przy al. Kraśnickiej w Lublinie
Autor: Mateusz Kasiak WSS przy al. Kraśnickiej w Lublinie

W najbliższy poniedziałek, na dwie godziny, mają odejść od łóżek pacjentów. Pielęgniarki i położne z Wojewódzkiego Szpitala przy al. Kraśnickiej w Lublinie szykują się do protestu.

Chcą m.in. poprawy warunków pracy i wypłaty zaległych podwyżek. - Postanowienie z 2018 roku nie jest realizowane. Nasz personel nie dostaje obiecanych podwyżek - informuje Mariusz Gnat, przewodniczący ZOZ OZZPiP przy WSzS w Lublinie.

Dyrektor placówki, Piotr Matej, przekonywał jednak podczas dzisiejszego spotkania z mediami, że postulaty nie mogą być realizowane, bo nie są zgodne z prawem. - Od 1 września 2021 minister zdrowia dodatek swoim rozporządzeniem nakazał wliczyć do wynagrodzenia zasadniczego. To się stało faktem - mówił.

Przypomnijmy, że chodzi o tzw. dodatek zembalowy, ale i cykliczne podwyżki do pensji wypracowane w 2018 roku, które rozłożone miały być na lata 2020-2022. Zdaniem związku, część "zembalowego" nie została uregulowana jeszcze przed zmianami przepisów, z kolei z podwyżek półrocznych dyrektor się nie wywiązuje wcale.

- Pracodawca nie podjął jakichkolwiek działań, które dawałyby nadzieje na zażegnanie sporu zbiorowego i zawarcie porozumienia - czytamy w oficjalnym komunikacie związku pielęgniarskiego.

Ponadto, dyrektor już podczas majowych negocjacji potwierdził w rozmowie z nami, że części deklaracji nie może spełnić ze względu na zadłużenie szpitala. - Pewne postulaty finansowe zostały zrealizowane. Nie zrealizowaliśmy porozumienia cyklicznego procentowego wzrostu od 2020 do 2022 roku - mówił nam.

Podczas dzisiejszej konferencji to potwierdził. - Kontynuując sposób obliczania wynagrodzeń moich poprzedników, nie zmieniłem nic. Powołałem jednak niezależnych ekspertów. Zapisy dla mnie są jasne. Związki nie chcą mediacji z udziałem eksperta - mówi. - Moim zdaniem wynagrodzenia pielęgniarek są dobre - dodaje.

Dyrektor nawołuje do opieki nad pacjentami. Biały personel odejdzie od łóżek

Zarówno dyrekcja, jak i związek zawodowy pielęgniarek zapewniają, że w czasie strajku opieka nad pacjentami ma być zapewniona, mimo to dyr. Matej nakłania personel do zmiany decyzji. - Mamy wzrost zakażeń. Pacjentom covidowym i nie tylko należy się opieka, także pielęgniarska. Ja jestem gotowy na inne formy negocjacji - tłumaczy.

- Nasza decyzja o 2-godzinnym strajku ostrzegawczym dobitnie pokazuje, że dotychczasowe rozmowy, blisko roczne, były pozorne i w ocenie członków związku z pana strony jedynie grą na czas - odpowiada związek pielęgniarski.

Strajk odbędzie się w poniedziałek, 24 stycznia, od 9.00 do 11.00.

Przypomnijmy, że od 2018 roku pielęgniarki są w sporze zbiorowym z władzami szpitala. Dotychczasowe próby mediacji, także z udziałem władz marszałkowskich i wojewody lubelskiego nie powiodły się.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE