Marihuana

i

Autor: Pixaby

Potężna plantacja marihuany zlikwidowana! Właściciel bronił się, mówiąc, że ma koronawirusa

2020-04-17 13:28

Az 120 krzewów konopi indyjskich oraz kompletną linię do ich uprawy zabezpieczyli policjanci w Radłowie (woj. małopolskie). Właściciel plantacji, by uniknąć aresztu, straszył funkcjonariuszy, że może być zakażony koronawirusem. Grozi mu osiem lat pozbawienia wolności.

Tarnowscy policjanci zjawili się u mężczyzny ze względu na kilkunastometrowy ogień, który pojawił się na jego posesji. Okazało się, że znaleźli tam coś jeszcze dużo ciekawszego. Pojedyncze sadzonki konopi indyjskich doprowadziły ich do dobrze zorganizowanej i zautomatyzowanej, usytuowanej w domu plantacji.

Funkcjonariusze zabezpieczyli 120 sztuk konopi oraz profesjonalny sprzęt służący do jej uprawy. Rośliny sięgał od 30 do 150 centymetrów i znajdowały się praktycznie we wszystkich pomieszczeniach domu. W wielu miejscach (w tym m.in. w chlebaku) policjanci natknęli się również na gotowy susz marihuany, którego podczas realizacji zabezpieczyli łącznie pół kilograma. Policjanci oszacowali, że z roślin i suszu można by uzyskać ponad trzy kilogramy marihuany.

To jednak jeszcze nie koniec. Mężczyzna doprowadzony do tarnowskiej prokuratury gorzej się poczuł, twierdząc, że może być zarażony koronawirusem. Wykonany test na obecność patogenu wykluczył u niego COVID-19. Plantatorowi grozi do 8 lat więzienia.

Koronawirus. Posłuchaj o faktach i mitach. To materiał z cyklu DOBRZE POSŁUCHAĆ. Podcasty z poradami
COŚ DOBREGO #006
Sonda
Co zrobisz, gdy skończy się narodowa kwarantanna?