Plac Biskupi w remoncie

i

Autor: Stowarzyszenie Miłośników Placu Biskupiego Plac Biskupi w remoncie

Nie widać końca remontu pl. Biskupiego. Mieszkańcy zmęczeni, urzędnicy rozkładają ręce

2020-09-30 16:41

Nie widać końca remontu krakowskiego placu Biskupiego. Inwestycja miała być gotowa pod koniec ubiegłego roku. Tak się jednak nie stało.

Najpierw roboty opóźniły się przez montaż instalacji podziemnych. Później na plac budowy wkroczył konserwator zabytków. Zabrakło też zgód na postawienie placu zabaw. Gdy te się pojawiły, firma i tak nie rozpoczęła prac. 

Wczoraj miał rozpocząć prace związane z układaniem kostki na jezdni od strony konsulatu, ale ze względu na pogodę nie mógł, zaplanował na dzisiaj. Pada, więc pewnie znowu nas poinformuje, że z przyczyn niezależnych nie będzie mógł tego zrobić. Jest to trudna sytuacja - przyznaje Michał Pyclik z Zarządu Dróg Miasta Krakowa. 

Dodaje, że brak zgody na postawienie placu zabaw, to jedynie wymówka. 

To jedynie pretekst, ale będzie tego pretekstu skutecznie używał w rozmowach o karach umownych, jakie będziemy naliczali. Naszym zdaniem, gdyby wykonawca zabrał się za pracę, to mógłby je ukończyć pod koniec października. Czy się zmobilizuje, nie wiemy. Gdyby wykorzystał ładną pogodę, to nie byłoby problemu - stwierdza. 

Barbara Rzeźnik mieszkanka placu i radna dzielnicy Stare Miasto stwierdza, że mieszkańcy są już znużeni remontem.

To jest uciążliwe jest kurz, jest brudno. To jest do zniesienia, ale to denerwujące, że to tak długo trwa. Tak jak we własnym mieszkaniu, każdy chciałby mieć już. Ta inwestycja ma podpórkę. Robimy dwa kroki do przodu, a potem krok w tył - mówi. 

Kary umowne, o których wspominał Michał Pyclik mogą wynieść nawet 9 tys. zł za każdy dzień opóźnienia.

Kolejny poślizg na pl. Biskupim:
Pozyskiwanie leku dla pszczół

Ile wiesz o polskim Youtube?

Pytanie 1 z 13
W Szczecinie został nagrany słynny film z hasłem: Ale urwał! Co było dalej?