Książę William zabrał głos po śmierci księcia Filipa! Wbił szpilę Harry'emu?

2021-04-12 15:43 kp
EN_01297936_0033
Autor: Photography/REX/Shutterstock/EAST NEWS

Śmierć księcia Filipa to jedno z najważniejszych wydarzeń ostatnich lat w Wielkiej Brytanii i jednocześnie najtrudniejsze i najsmutniejsze dla wszystkich royalsów. 99-letni Filip zmarł 9 kwietnia. Dopiero teraz książę William zdecydował się na oficjalne pożegnanie swojego dziadka. William zdobył się na szczere słowa i trudno nie odnieść wrażenia, że wbił szpilę swojemu bratu, który zrezygnował z obowiązków i wyjechał za ocean...

Cała rodzina królewska żegna zmarłego w wieku 99 lat księcia Filipa. W brytyjskich mediach pożegnanie męża królowej Elżbiety II przebiega jednak w cieniu zainteresowania wizytą księcia Harry'ego, który przyleciał już do Londynu, by wziąć udział w uroczystościach pogrzebowych dziadka. U jego boku zabraknie Meghan Markle, której lekarze odradzili podróże w 7. miesiącu ciąży.

Dotąd media szeroko komentowały krótkie oświadczenie, które po śmierci księcia Filipa opublikowali na stronie swojej fundacji Meghan Markle i książę Harry - para zdecydowała się jedynie na jedno, krótkie zdanie z podziękowaniem za służbę zmarłego.

ESKA XD #020 - FAME MMA, taniec na rurze i sztuczne słońce

Książę William wspomina księcia Filipa

Trzy dni po śmierci księcia Filipa swoje oświadczenie postanowił opublikować książę William. Zamiast oficjalnego nekrologu, na jaki zdecydowali się Sussexowie, William opublikował na Instagramie Kensington Royal zdjęcie Filipa ze swoim najstarszym synem, Georgem oraz prywatne wspomnienie dziadka. W swoim tekście książę William dużo pisał o służbie, oddaniu krajowi i kontynuowaniu misji męża królowej Elżbiety II - i trudno nie mieć wrażenia, że nawiązuje tym samym do "ucieczki" księcia Harry'ego za ocean...

Wiek życia mojego dziadka został określony przez służbę - dla jego kraju i Wspólnoty Narodów, dla jego żony i królowej oraz dla naszej rodziny.

Czuję się szczęśliwy nie tylko dlatego, że jego przykład mnie prowadził, ale także z jego trwałej obecności w moim dorosłym życiu - zarówno w dobrych chwilach, jak i najtrudniejszych. Zawsze będę wdzięczny, że ​​moja żona miała tyle lat na poznanie mojego dziadka i za życzliwość, jaką jej okazał. Nigdy nie będę uważał za pewnik specjalnych wspomnień, które moje dzieci zawsze będą miały, gdy ich pradziadek przyjeżdżał po swoim powozem i widziały na własne oczy jego zaraźliwe poczucie przygody, a także jego psotne poczucie humoru!

Mój dziadek był niezwykłym człowiekiem i należał do niezwykłego pokolenia. Catherine i ja będziemy nadal robić to, czego by chciał, i będziemy wspierać Królową w nadchodzących latach. Będzie mi brakowało mojego dziadka, ale wiem, że chciałby, żebyśmy wykonali tę robotę.

- czytamy.

Wiadomo, że książę William i książę Harry od ponad roku nie cieszyli się dobrymi stosunkami, a sam Harry w wywiadzie dla Oprah Winfrey stwierdził, że jego brat jest "uwięziony" w monarchii i z tego powodu należy mu się współczucie. Williama miały jednak znacznie bardziej dotknąć słowa Meghan Markle, która w rozmowie wypomniała Kate Middleton ich kłótnię przed ślubem.

Myślicie, że jest szansa na to, że bracia pogodzą się nad trumną dziadka?

NAJNOWSZE