Joaquin Phoenix ze łzami w oczach wspomina brata! To najmocniejsza przemowa Oscarów 2020

2020-02-10 8:23 kp
Joaquin Phoenix
Autor: KEVIN WINTER/Getty AFP/East News

Gdy Amerykańska Akademia Filmowa ogłosiła nominacje do Oscarów 2020, statuetka dla Joaquina Phoenixa za jego rolę w filmie Joker wydawała się być całkowitym pewniakiem. Przewidywania fanów kina sprawdziły się i aktor odebrał pierwszą nagrodę Oscara w swojej karierze. Joaquin Phoenix wygłosił przy tym na scenie wyjątkowo emocjonalną przemowę.

Jednym ze szczęśliwców, którzy galę Oscarów 2020 opuścili z pozłacaną statuetką w dłoni, został Joaquin Phoenix. Trudno nazwać to zaskoczeniem - jego rola w Jokerze zgarniała w ostatnich miesiącach wszystkie filmowe nagrody, zatem Oscar 2020 dla Joaquina Phoenixa był dla wielu jego fanów formalnością. Sam zainteresowany podszedł jednak do nagrody z ogromnymi emocjami.

Odbierając Oscara 2020 dla Najlepszego aktora pierwszoplanowego Joaquin Phoenix wygłosił niezwykłe przemówienie, w którym mówił nie tylko o potrzebie ochrony zwierząt - aktor jest weganinem i to m.in. dzięki niemu na gali zagościły wegańskie dania - ale i o swojej trudnej przeszłości.

Oscar 2020 Joaquina Phoenixa

Oscarowe przemowy to dla wielu gwiazd nie tylko okazja do podziękowań, ale i przekazania światu tego, co dla nich najważniejsze.

Może się wydawać, że walczymy o różne cele - mówił dalej. - Czy mówimy o nierówności płci, rasizmie, prawach mniejszości seksualnych, etnicznych czy prawach zwierząt, mówimy o walce z niesprawiedliwością, o walce z przekonaniem, że jedna płeć, jedna rasa, jedna orientacja seksualna czy jeden gatunek może dominować, kontrolować i wykorzystywać bezkarnie innych.

- powiedział Joaquin Phoenix, ściskając w dłoni Oscara.

Myślę, że bardzo oddaliliśmy się od natury. Jesteśmy winni egocentrycznemu spojrzeniu na świat, przekonaniu, że jesteśmy w centrum wszechświata, plądrujemy naturę, wykorzystując jej zasoby naturalne. Czujemy, że możemy w sztuczny sposób zapłodnić krowę, a kiedy rodzi, zabieramy jej dziecko, mimo że jej wołanie z bólu jest trudne do niezauważenia. Potem zabieramy jej mleko i wlewamy sobie do kawy.

- dodał.

Aktor wspomniał też o swojej przeszłości. Kiedyś Phoenix był znany w branży ze swojego trudnego charakteru. Wystarczy przypomnieć, co mówił o Oscarach w 2012 roku, gdy otrzymał nominację za rolę w filmie Mistrz.

Byłem w swoim życiu łajdakiem, byłem samolubny i okrutny, trudno się ze mną pracowało. Jestem wdzięczny, że tyle osób na tej sali dało mi drugą szansę. Ale musimy wybaczać sobie błędy przeszłości, pomagać sobie wzajemnie wzrastać, prowadzić siebie ku odkupieniu. To najlepsze, co może zrobić ludzkość. Mój brat, gdy miał 17 lat, napisał takie słowa: biegnij, by ratować z miłością, a pokój nadejdzie.

- zakończył ze łzami w oczach, wspominając zmarłego w 1993 roku Rivera Phoenixa.

NAJNOWSZE