Jechał „drogą śmierci” prosto pod tira, a za nim policjant po służbie. Dogonił go i zabrał kluczyki

i

Autor: KMP w Bydgoszczy

pirat drogowy

Jechał „drogą śmierci” prosto pod tira, a za nim policjant po służbie. Dogonił go i zabrał kluczyki

2024-01-25 14:52

Droga krajowa nr 10 między Bydgoszczą a Toruniem jest nazywana „drogą śmierci”, należy do jednych z najniebezpieczniejszych w województwie kujawsko-pomorskim. Niedawno niemal doszło tam do kolejnego wypadku. Kierowca forda jechał prosto pod jadącą przeciwnym pasem ciężarówkę. Wszystko widział policjant po służbie i od razu zareagował.

W niedzielny wieczór, 21 stycznia starszy posterunkowy Mateusz Mrówczyński, który na co dzień pełni służbę w bydgoskim wydziale ruchu drogowego jechał drogą krajową numer 10. Był po służbie. W pewnym momencie zauważył forda, który jechał się w kierunku Torunia. To, jak się poruszał, od razu budziło wątpliwości. Wyglądało na to, że kierowca osobówki jest pijany. Co jakiś czas, zahaczał o pobocze, a w newralgicznym momencie był blisko zderzenia czołowego z nadjeżdżającym z naprzeciwka tirem. Policjant zadziałał.

Kierowca nie tylko prowadził w złym stylu. Był tak pijany, że bełkotał

- Zatrzymał forda w bezpiecznym miejscu i zabrał kluczyki kierującemu, od którego wyczuwalna była silna woń alkoholu. Mężczyzna wypowiadał się w sposób nielogiczny i ciężko było go zrozumieć. Starszy posterunkowy wezwał na miejsce patrol z Solca Kujawskiego, który skontrolował trzeźwość 31-latka. Okazało się, że ma on ponad dwa promile alkoholu w organizmie. To jednak nie wszystko - mówią policjanci z KMP w Bydgoszczy.

  • Pirat drogowy nie miał nawet uprawnień do kierowania pojazdami.
  • Prawo jazdy stracił w lipcu 2023 roku za przekroczenie dopuszczalnej liczby punktów karnych.
  • Teraz jego sprawą zajmie się sąd.
Zima w bydgoskim zoo