droga

i

Autor: nadesłane

Czym jest „szklanka” na drodze? Pasażer pchał taxi, a seniorka szła po chodniku na czworaka. Eksperci instruują, jak chodzić [GALERIA]

2022-12-20 8:49

Gołoledź, a potocznie nazywana przez kierowców „szklanka na jezdni” to od poniedziałku, 19 grudnia problem dla mieszkańców wielu miast w Polsce, szczególnie na wschodzie kraju. Jak ostrzega IMGW – to niestety początek. Opady deszczu będą się utrzymywać, a na drodze będzie pojawiać się charakterystyczne „lodowisko”. We wtorek niebezpieczne zjawisko utrudniło dojazd do pracy naszym czytelnikom, którzy opisali swoje poranne przygody. Również Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego informuje mieszkańców, jak mają chodzić, by nie zrobić sobie krzywdy.

To niebezpieczne zarówno dla pieszych, jak i dla kierowców zjawisko powstaje zimą, gdy mżawka opada na podłoże, którego temperatura ma zero lub mniej stopni. Wówczas na jezdni lub chodniku powstaje równa, cienka warstwa lodu.

Gołoledź utrudniła życie mieszkańcom wielu miast w Polsce. Dla przykładu w Olecku solarki mają problem z podjazdami pod wzniesienia. Zsuwają się pod własnym ciężarem, ich tylne koła ślizgają się po jezdni.

W Bydgoszczy problem ten dotyczy głównie dróg i chodników osiedlowych. Komunikacja publiczna funkcjonuje normalnie. Jak poinformował nas rzecznik Zarządu Dróg i Komunikacji Publicznej, Tomasz Okoński, wczoraj od godziny 11/12 wieczorem, przez całą noc w mieście pracowały solarki. Piaskiem posypywane były również przystanki autobusowe i schody. Wszystko przez ekstremalne warunki.

Wtorkowy (20 grudnia) poranek nie był jednak przyjemny dla mieszkańców wielu polskich miast. Zanim przedostali się na główne drogi, musieli pokonać trasy osiedlowe, które cały czas są jeszcze w niektórych miejscach oblodzone. Jak poinformował nas jeden z bydgoskich taksówkarzy, przed godziną szóstą rano dwóch pasażerów przewróciło się na jego oczach wchodząc do pojazdu.

Biały horror w Sokołowie Podlaskim. 40-latek zamarzał na śniegu, pomoc przyszła w ostatniej chwili

To nie koniec. Rozmawialiśmy również z kierowcą taxi na aplikację. Jak poinformował, we wtorek rano na bydgoskim Błoniu wpadł w poślizg, a jego pojazd wylądował na poboczu. Wyjście z pułapki trwało kilka minut. Wcześniej na jego oczach w poślizg wpadł inny kierowca i prawie doprowadził do kolizji. Z trudną sytuacją taksówkarz spotkał się również na bydgoskich Jachcicach.

- Wiozłem pasażera, gdy nagle ugrzęźliśmy – informuje kierowca taxi na aplikację. - Samochód nie mógł ruszyć. Pasażer musiał wysiąść i popchnąć pojazd. Sam ledwo trzymał się na nogach, bo oblodzony był także chodnik.

Z kolei nasz czytelnik – pan Damian z Fordonu widział, jak starsza pani nie mogąc utrzymać się na nogach, szła po chodniku na czworaka.

- Na początku myślałem, że mi się to przewidziało – informuje nasz czytelnik. - Po chwili dotarło do mnie to, co się dzieje. Seniorka normalnie szła na czworaka, jak raczkujące niemowlę. Chciałem jej pomóc, próbowałem przejść przez oblodzoną ulicę. Wyprzedził mnie inny mężczyzna, który szedł po tej samej stronie, co kobieta. Podniósł ją i prowadził, bo ta nie była w stanie iść samodzielnie.

Zobaczcie zdjęcia bydgoskich chodników.

Jak chodzić w trakcie gołoledzi? Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy daje porady na Facebooku.

- Przed wyjściem z domu koniecznie sprawdź prognozę pogody (włącz radio, TV, pomyśl o pobraniu specjalnej aplikacji na telefon informującej o zagrożeniach) – podaje. - uważaj już od pierwszych kroków stawianych po wyjściu z mieszkania/domu – nie daj się zaskoczyć warunkami atmosferycznymi! chodź powoli (tzw. „chód pingwina”), nie skacz, nie biegaj,

Więcej porad znajdziecie poniżej.