Zgubił się poza miastem, a jego wózek odmówił posłuszeństwa - strażnicy uratowali staruszka

2020-03-09 15:12
bełchatów. wózek elektryczny
Autor: Straż Miejska w Bełchatowie

W niemałe tarapaty wpadł pewien staruszek z Bełchatowa, który zgubił się poza miastem, a w jego elektrycznym wózku inwalidzkim rozładował się akumulator. Wyczerpanemu i zziębniętemu 82-latkowi pomogli strażnicy miejscy.

Mężczyznę na drodze w kierunku Dobiecina zauważył przejeżdżający kierowca, który natychmiast zadzwonił po straż miejską.

- Szybko dojechaliśmy do tego pana i pomogliśmy mu załadować wózek do naszego radiowozu. Po drodze też trochę naprawiliśmy mu ten wózek, ponieważ nie było w nim powietrza. Być może to było powodem, że te akumulatory się rozładowały - mówi Piotr Barasiński, komendant Straży Miejskiej w Bełchatowie.

Pomoc nadeszła w porę, bo starszy mężczyzna nie czuł się dobrze - był wyczerpany i zziębnięty.

- Był też wystraszony, bo z ulicy Czaplinieckiej jechał na ulicę Wojska Polskiego, a znalazł się na drodze w kierunku Dobiecina. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Podziękował nam za podjętą interwencję - dodaje komendant.

Staruszek cały i zdrowy wrócił do domu.​

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE