Największy blok energetyczny w Elektrowni Bełchatów ruszy z opóźnieniem. Trwa remont po pożarze

2021-06-01 15:29 RR
Elektrownia Bełchatów działa bez największego bloku i szykuje się do remontu. To efekt pożaru taśmociągu
Autor: RR

W Elektrowni Bełchatów trwają intensywne prace mające na celu jak najszybsze przywrócenie dostaw węgla do bloku energetycznego nr 14 o mocy 858 MW. Wiadomo już, że największy blok ruszy później niż wcześniej zakładano. Pierwotnie podawano termin do końca maja.

Największy blok energetyczny w Elektrowni Bełchatów ruszy z poślizgiem. Cały czas trwa tam remont układa nawęglania. To efekt pożaru do którego doszło 22 maja. Zapalił się taśmociąg transportujący węgiel do bloku o mocy 858 megawatów.

- Odtwarzane są konstrukcje wsporcze taśmociągów, instalacje przeciwpożarowe, układy elektryczne, a także automatyki i sterowania - informuje Sandra Apanasionek, rzecznik spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna.

Instalacja będzie mogła ponownie rozpocząć pracę pod warunkiem dopuszczenia do eksploatacji przez uprawnionego eksperta, zgodnie z regulacjami zawartymi w prawie budowlanym.

- Wstępnie, po dopuszczeniu, próby funkcjonalne związane z uruchomieniem taśmociągu zaplanowane zostały na 4 czerwca. Pozostała część prac obejmujących przywrócenie pełnej funkcjonalności tras nawęglania nastąpi w kolejnych tygodniach - dodaje Apanasionek.

Jak informuje spółka PGE GiEK, produkcja energii elektrycznej w Elektrowni Bełchatów realizowana jest zgodnie z zapotrzebowaniem Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. W praktyce oznacza to, że Elektrownia Bełchatów dostarcza do systemu tyle energii elektrycznej, ile wymaga operator systemu dystrybucyjnego. Pełną parą pracuje tam 8 bloków energetycznych.

Cały czas nad ustaleniem przyczyny pożaru pracuje powołana w tym celu specjalna komisja. Efektem prac komisji będzie także określenie wysokości strat.

Masz dla nas ciekawy temat lub wystrzałową nowinę? Napisz do nas na adres online@grupazpr.pl. Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy z twojej okolicy!

200 dni walczył z COVIDEM