Gmina Zamość: Strażakom udało sie uratowac jedno z kociąt. Podano mu tlen

2020-06-29 15:01 WS
straz pożarna
Autor: asp. sztab. Mariusz Szozda

27 czerwca doszło do pożaru budynku mieszkalnego w Lipsku. W jednym z pomieszczeń doszło do zapalenia makulatury, drewna na opał i odzieży. Pożaru nie przeżyła kotka z większością kociąt. Strażacy uratowali jedno z nich.

- Po dojeździe zastępów z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Zamościu stwierdzono, że w jednym z pomieszczeń drewnianego domu, ogrzewanego piecykiem typu „koza” palą się nagromadzone materiały palne i  występuje bardzo duże zadymienie. Brak osób poszkodowanych. Właścicielka przed przyjazdem strażaków podjęła skuteczną próbę gaszenia palących się materiałów, przy użyciu wiadra z wodą. Działania strażaków polegały na wyrzuceniu na zewnątrz tlących się materiałów i ich dogaszenie. Z informacji jaką uzyskano od właścicielki wynikło, że w domu przebywa kotka z kociętami. Po przewietrzeniu dokonano przeszukania pomieszczeń, w wyniku czego strażacy odnaleźli zagrożone zwierzęta, z których dwa ewakuowano na zewnątrz. Podanie 100% tlenu z wykorzystaniem maski twarzowej pozwoliło uratować jedno z kociąt. Niestety nie udało się uratować pozostałych zwierząt. Pojawienie się pożaru w porze nocnej, w czasie pobytu osób, mogło doprowadzić do tragedii. Przypuszczamy, że prawdopodobna przyczyną tego zdarzenia, była nieprawidłowa eksploatacja pieca na paliwo stałe. Spaleniu uległy ubrania i makulatura, uszkodzeniu uległy okna. - informuje rzecznik zamojskich strażaków- Andrzej Szozda.

Działania zamojskich strażaków trwały  ponad 1 godzinę.  Wzięło w nich udział  udział 2 zastępy PSP z JRG Zamość oraz OSP w Białowoli.