Prima Aprilis. Jak żartować w czasie pandemii koronawirusa?

2020-04-01 13:05 Kinga Czernichowska

Dzisiaj mamy Prima Aprilis, ale z pewnością nie wszystkim jest dzisiaj do śmiechu. Pandemia koronawirusa pochłonęła już wiele ofiar śmiertelnych na całym świecie. Czy można zatem w czasie pandemii koronawirusa żartować? A jeśli tak, to w jaki sposób? Zapytaliśmy eksperta od savoir-vivre'u.

Czy w czasie pandemii koronawirusa w takim dniu jak dzisiaj, a więc w Prima Aprilis, można żartować?

- Obecna sytuacja pandemii dodatkowo uwrażliwia nas na odbiorców naszych żartów. Warto pamiętać, że nasz dowcip może wywołać radość jednych, a drugich może dodatkowo zestresować czy zniesmaczyć - mówi Wojciech S. Wocław, ekspert od savoir-vivre’u i autor książek na ten temat. - Żart powinien wywołać uśmiech, pozwolić nam razem się pośmiać, a nie komuś z kogoś. Byłbym ostrożny we wkręcaniu innych osób.

Prima Aprilis. Czy można żartować z koronawirusa?

Czy to znaczy, że żarty typu: "Kochanie, jeden z sąsiadów ma koronawirusa, cały blok jest na kwarantannie" nie są na miejscu?

- Uważajmy, żeby żart nie stał się plotką, a następnie fake newsem, żeby ta druga osoba nie wzięła go za prawdę i w między czasie nie podała dalej. A czy w ogóle żartować z pandemii koronawirusa? Jeżeli nasz rozmówca ma poczucie dystansu do całej sytuacji, to sprawa jest jasna. Jeżeli jednak jest tym wszystkim przestraszony i bardzo to przeżywa, to taki żart z pewnością nie będzie na miejscu. - wyjaśnia Wojciech S. Wocław.

Zobacz też: Jakie przedmioty trzeba dezynfekować?

Nasz ekspert zwraca również uwagę na żartowanie z przedstawicieli innych narodowości. - Nie zawsze znamy zwyczaje i szeroki kontekst innej narodowości czy kultury. Jako Polacy na ogół nie lubimy, gdy żartują z nas Niemcy i odwrotnie. Jeśli dzielą nas różnice - narodowościowe, religijne, tożsamościowe, to lepiej nie brać ich na warsztat i nie robić z nich tematu dowcipów. Takie żarty często też po prostu powielają stereotypy.

Wojciech S. Wocław podkreśla również, że nasze żarty powinny sprawiać, że druga osoba się uśmiechnie, a nie poczuje ośmieszona.

Koronawirus. Memy i kabarety

A co z licznymi memami lub filmami autorstwa kabaretów, związanymi z koronawirusem? - Dostałem mnóstwo takich memów i wiele z nich mnie bawi. Ktoś jeździł konno na odkurzaczu, ktoś inny ustawiał swoim kotom tor przeszkód ze zgromadzonych na zapas rolek papieru toaletowego. Krakowska aktorka, Lidka Bogaczówna, prawie codziennie dodaje na swoim Facebooku filmy, w których odgrywa jakieś sceny z kwarantanny. W jednym z nich strojnie ubrana razem z koleżanką wybiera się na spektakl operowy, który rozgrywa się w… jadalni przed ekranem laptopa. Dowcip pozwala nam zdystansować się do rzeczywistości, rozładować sytuację. Nam. Trzeba jednak pamiętać, że inni nie muszą mieć tak samo. Dlatego żartując zawsze warto myśleć o odbiorcy naszego żartu.

A Waszym zdaniem: czy żarty z koronawirusa są na miejscu? Zapraszamy do naszej sondy.

Koronaporadnik Federa, odcinek 8. Jak żyć bez fryzjera i kosmetyczki?