Żywa maseczka pożera wirusa. Zatrzymuje grypę, czy poradzi sobie z COVID-19?

2020-04-21 18:39 STAN
Naukowcy opracowali żywą maseczkę
Autor: pixabay.com, zdjęcie ilustracyjne

Rośliny mogą chronić przed wirusem! Naukowcy z warszawskiej uczelni opracowali żywą maseczkę ochronną. Mieszanka roślin umieszczona w filtrze w 100 proc. chroni przed zachorowaniem na grypę. Trwają badania, które mają potwierdzić, że innowacyjne rozwiązanie zmniejszy też ryzyko zachorowania na koronawirusa.​ Dowiesz się więcej czytając ESKA Warszawa.

Co to jest żywa maseczka?

Maseczka składa się z mieszanki różnych roślin. Pierwsze badania nad żywym filtrem trwały przez kilka lat i były prowadzone w kierunku oczyszczania powietrza w pomieszczeniach zamkniętych, m.in. biurach. lotniskach, szpitalach. Później okazało się, że stworzony filtr ma zdolność zatrzymania dużo mniejszych cząsteczek, więc naukowcy trzy lata temu zaczęli badać go pod względem zatrzymywania wirusów. Udało się zatrzymać wirusa grypy - aktywnego i nieaktywnego. Skuteczność jest 100-procentowa.

Żywa maseczka - czy to sposób na koronawirusa?

Kiedy okazało się, że mamy pandemię koronawirusa, naukowcy zaczęli się zastanawiać, czy filtr, który jest w stanie w 100 procentach zatrzymać wirusa grypy, poradzi sobie także z koronawirusem.

- My analizowaliśmy te dwa wirusy. One są bardzo podobne. Nie tylko jeśli chodzi o objawy, takie zewnętrzne działania, ale także jeśli chodzi o strukturę i wymiary. To zatrzymanie przede wszystkim polega na fizycznym filtrowaniu przezte rośliny, więc mamy nadzieję, że koronawirusa też uda się zatrzymać. Nasze ostatnie badania wykazały, że nasze roślinypochłaniają tego wirusa grypy i pacyfikują go. Nie wiemy jeszcze w jaki sposób, ale w środku tych komórek roślinnych już ten wirus nie żyje - tłumaczy prof. dr hab. Mohamed Hazem Kalaji, światowy specjalista w zakresie procesu fotosyntezy i współautor projektu.

Jak dbać o żywą maseczkę?

Żywa maseczka jest wykonana ze standardowego materiału. Wygląda jak zwyczajna maska, ale jej pierwsza warstwa jest bardziej przezroczysta, żeby mogło przenikać światło. - Chodzi o to, że rośliny mają funkcjonować normalnie, czyli muszą mieć dostęp do światła, dwutlenku węgla i wody - żeby mogły wykonywać proces fotosyntezy. Nie zmieniamy warunków życiatych roślin, więc czują, że rosną w środkowisku naturalnym. Maseczkę od czasu do czasu należy pryskać niewielką ilością wody, ale używane rośliny są bardzo odporne na suszę - dodaje prof. Kalaji.

Żywa maseczka - jakie ma zalety?

Rośliny wykorzystywane do produkcji maseczki są dostępne w każdym ekosystemie. Naukowcy przed zarejestrowaniem patentu nie zdradzają, jakie rośliny znajdują się wewnątrz. Mieszanka musi być także ułożona w odpowiedni sposób, żeby wszystko dobrze funkcjonowało. W związku z dostępnością roślin, koszt maseczki jest stosunkowo niewielki.  - Szacujemy, że maska z naszym filtrem może kosztować kilka złotych. Co więcej, większość masek dostępnych na rynku zatrzymuje wirusa tylko w jedną stronę. Osoba, która ją nosi chroni sama siebie, albo odwrotnie - są takie maski, które chronią, aby podczas oddychania choroba nie wyszła na zewnątrz. Żywa maska zatrzymuje wirusa w jedną i drugą stronę. Nie udało się nam zbadać do końca jak długo może działać maseczka. Na pewno nie jest to jeden dzień - może działać dużo dłużej niż normalne maski. Wszystko zależy od ilości wirusów w otoczeniu. Jeśli będzie mało zanieczyszczeń to taki filtr może działa nawet rok. Na pewno działa kilka dni, ale to jak długo maksymalnie mogą działać - to jest wciąż przedmiotem naszych badań - dodaje profesor.

Nie chodzi o pieniądze

Żeby maseczki mogły trafić do sprzedaży, przede wszystkim należy odpowiedzieć na pytanie, czy one się nadają także na koronawirusa, a następnie jak długo będą się nadawały do użycia. Pojawił się jeszcze jeden problem. I wyjątkowo nie chodzi tu o pieniądze. - Chodzi nam o współpracę i dostęp do żywego, ewentualnie nieaktywnego wirusa. Czyli, żeby ktoś w Polsce pomógł nam zbadać te skuteczność działania na koronawirusa. Większość naukowców, których znam, mają dostęp do materiału genetycznego, ale nie mają dostępu do wirusa - tłumaczy prof. Kalaji.

Jeśli uda się doprowadzić do współpracy, badania mogą trwać maksymalnie kilka tygodni. Naukowcy potwierdzają, że ze względu na pandemię liczą na ekspresowe tempo działania i współpracy.

Jak zrobić maseczkę w kilka sekund?

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.