Nawet 400 kilometrów zielonego korytarza na mapie Warszawy! Powstał niezwykły projekt

2020-08-07 14:38 alg
zielony korytarz
Autor: pixabay.com

Nawet 400 kilometrów zielonego korytarza na mapie Warszawy. Chodzi o pomysł połączenia w jeden ciąg komunikacyjny stołecznych terenów zielonych tak, by miasto dało się obejść z dala od ulic. Projekt powinni docenić nie tylko piesi i rowerzyści, ale także kierowcy, którzy przy okazji "łączenia parków" mogą liczyć na usprawnienia na drogach i upłynnienie ruchu.

Zielony spacer po całej Warszawie - to propozycja architekta Patryka D. Zaremby ze Stowarzyszenia Forum Rozwoju Warszawy, który stworzył projekt połączenia we wspólny szlak stołecznych terenów zielonych. W ten sposób pojedyncze zielone wysepki, takie jak parki czy skwery, utworzyłyby ciąg komunikacyjny pozwalający obejść całe miasto.

Projekt wytycza blisko 260 km zielonego szlaku, ale myślę że spokojnie można go rozszerzyć do nawet 400 km. W korytarz włączamy nie tylko parki i skwery, ale także ogródki działkowe, rezerwaty czy lasy - także te wychodzące poza granice Warszawy, na przykład Kampinos czy Mazowiecki Park Krajobrazowy - mówi architekt Patryk D. Zaremba ze Stowarzyszenia Forum Rozwoju Warszawy.

Zbierali złom charytatywnie

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Zdaniem Zaremby wcielenie pomysłu w życie nie byłoby ani czasochłonne ani kosztowne. Wiele "łączników" między terenami zielonymi można zrealizować w ramach budżetu partycypacyjnego. Stworzenie zielonego korytarza nie musi także w żaden sposób martwić kierowców.

"Ten projekt nie ma nikomu niczego utrudniać, wręcz odwrotnie. Przy okazji łączenia terenów zielonych, pojawiłyby się nowe zebry, kładki nad torami, można też zadbać o synchronizację sygnalizacji. To także szansa na uporządkowanie chaosu wizualnego w stolicy" - dodaje Zaremba.

Pomysł przypadł do gustu władzom miasta. Z podobnych tego typu rozwiązań można już korzystać w Paryżu czy Nowym Jorku.