Władze urzędu marszałkowskiego alarmują: to ostatni dzwonek na ratownie portu w Modlinie!

2021-04-22 21:41 Ewa Sas STAN
Port lotniczy w Modlinie
Autor: Hubert Śmietanka

Funduszy spółce Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin wystarczy do końca sierpnia, później będzie się ona zadłużać. Aby tak się nie stało samorząd, który jest udziałowcem portu, zaproponował szereg rozwiązań. Wszystkie jednak spotkały się ze sprzeciwem Państwowych Portów Lotniczych.

Salony fryzjerskie i kosmetyczne znów będą mogły przyjmować klientów

Pomysły na ratunek utknęły w martwym punkcie

Zdaniem marszałka Adama Struzika Państwowe Porty Lotnicze już od dłuższego czasu torpedują wszystkie propozycje, które dotyczą ratowania portu w Modlinie. - Nie zgadzają się na kredyty, nie zgadzają się na podniesienie kapitału przez wpłatę województwa mazowieckiego w zamian za udziały, nie wyraziło zgody na covidowe podniesienie kapitału, wzbrania się przed wejściem prywatnego inwestora - wymienia marszałek Struzik.

O tym, że port lotniczy w tym miejscu cieszy się popularnością świadczą pasażerskie statystyki. Samo miejsce jest ogromną strefą rozwoju dla swojego najmniejszego udziałowca, czyli władz Nowego Dworu Mazowieckiego. - Port lotniczy Warszawa-Modlin stał się bardzo ważnym punktem na mapie województwa. Wygenerował setki miejsc pracy na terenie portu, otworzył nowe gałęzie gospodarki, głównie turystycznych - mówi burmistrz Nowego Dworu, Jacek Kowalski. - To są dziesiątki, albo setki milionów złotych włożone przez naszych mieszkańców w strefę rozwoju gospodarczego wokół lotniska. Dodajmy do tego setki milionów złotych unijnych pieniędzy włożonych w budowę lotniska i połączenie kolejowe.

Władze Nowego Dworu Mazowieckiego spodziewają się, że lada moment ruch na lotnisku wróci. Jednak, aby przedsiębiorcy dotrwali, potrzebują wsparcia ze strony rządu.

PPL: Port w Modlinie potrzebuje restrukturyzacji

Porty Lotnicze faktycznie nie zamierzają ratować Modlina za wszelką cenę. - Proponowane przez samorząd rozwiązania to nie jest ratowanie lotniska. To dalsze żerowanie niegospodarności, dalsze kroplówki które nie uzdrowią sytuacji - mówi Piotr Rudzki z Państwowych Portów Lotniczych. - To co jest najważniejsze w tym momencie to przeprowadzenie gruntownej restrukturyzacji. Sam port jest zarządzany nieefektywnie i jakiekolwiek inwestowanie to przedłużanie jego agonii.

PPL nie chce sprzedać swoich udziałów zagranicznemu inwestorowi. Sprzeciwia się też udzieleniu portowi pomocy publicznej, bo ich zdaniem będzie to ich zmarnowanie.

Jak mówi przedstawiciel Portów Lotniczych, zmienić należy przede wszystkim warunki umowy z przewoźnikiem komercyjnym, czyli Ryanairem. - W tej chwili liczba pasażerów nie przekłada się na wpływy. Zdarzało się, że port otrzymywał większe pieniądze za mniejszą liczbę przewiezionych pasażerów. Im więcej pasażerów, tym mniej zarabia Modlin. W naszej ocenie to niezdrowa sytuacja, którą należy zmienić.

Co do jednego państwowe porty lotnicze i samorząd są zgodni - nad sytuacją lotniska w Modlinie trzeba się pochylić jak najszybciej. Wygląda jednak na to, że nie odbędzie się to na warunkach władz urzędu wojewódzkiego.

Zapytany o losy Modlina, na jednej z konferencji Marcin Horała stwierdził, że planowany w Radomiu Centralny Port Komunikacyjny nie wyklucza działalności portu w Nowym Dworze Mazowieckim. Umowa portu w Modlinie z Ryanairem wygasa w 2023 roku.

Masz dla nas ciekawy temat lub jesteś świadkiem wyjątkowego zdarzenia? Napisz do nas na adres online@grupazpr.pl. Czekamy na zdjęcia, filmy i newsy z Waszej okolicy!