Więcej punktów sprzedaży alkoholu w Warszawie? Radni: to przekracza granice dobrego smaku

2020-10-15 20:23 Ewa Sas
Zdjęcie poglądowe
Autor: Michal Jarmoluk/pixabay.com

Ratusz proponuje więcej punktów z alkoholem w całej Warszawie. Już w tej chwili jest ich 2970, a zdaniem urzędników potrzeba przynajmniej 100 koncesji więcej. Ostatnio limit ustalano w 2018 roku i, jak argumentują urzędnicy - w stolicy sporo się od tego czasu zmieniło.

Ratownik medyczny o ciężkiej pracy w czasie epidemii koronawirusa

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

630 nowych budynków mieszkalnych, 93 budynki handlowo-usługowe

Obecny limit na koncesje obowiązuje od lipca 2018 roku. Tymczasem od tego czasu w Warszawie wybudowało się 630 nowych bunynków mieszkalnych. - Licznie powstają nowoczesne budynki mieszkalne wielorodzinne , w których poza lokalami mieszkalnymi są z funkcją usługową. Należy się spodziewać, że w tych lokalach będą powstawać sklepy bądź punkty gastronomiczne - mówi Karolina Gałecka z Urzędu Miasta. Dlatego zdaniem urzędników liczbę koncesji należy zwiększyć.

Innego zdania są radni chociażby Śródmieścia. - Mogę w odległości 300 metrów na Powiślu znaleźć kilka punktów monopolowych. Ilość miejsc sprzedaży alkoholu przekroczyła dobry smak! - żali się Daniel Łaga, radny Śródmieścia. Podaje przykłady konsekwencji, z jakimi muszą mierzyć się mieszkańcy pod których oknami pijani imprezowicze krzyczą i załatwiają się. Niedawno pijany wtargnął też na Wilanowską prosto pod koła samochodu. Alkohol zamroczył go do tego stopnia, że nie był w stanie ocenić bezpieczeństwa sytuacji.

Miasto nie ma wpływu na regulowanie godzin otwarcie sklepów

Urząd miasta nie ma prawnych narzędzi na regulowanie godzin otwarcia sklepów, tak więc ratusz nie ma jak przeciwdziałać otwieraniu się całodobowych monopolowych. Radny Daniel Łaga ma za to sposób na to, jak dawać koncesje nowym podmiotom, jednocześnie nie zwiększając ich liczby. Jego zdaniem miasto mogłoby odbierać koncesje miejscom, które używają jej niezgodnie z prawem. Na przykład podaje lokal przy ulicy Solec. 150 metrów od niego mieści się szkoła. Problem w tym, że zgoda na koncesję była najpierw, później pojawiły się regulacje co do tego, w jakiej odległości od placówki edukacyjnej sklep może sprzedawać napoje z procentami.

Miasto może odbierać koncesję tylko w określonych przypadkach - To takie sytuacje, jak potwierdzona bójka dwukrotnie w ciągu roku przed sklepem czy w sklepie; gdy właściciel sprzedaje alkohol nieletnim bądź nietrzeźwym - wylicza Karolina Gałecka.

Czy liczba koncesji się zmieni? Miasto czeka teraz na opinie dzielnic w tej sprawie. 15 opowiedziało się już za. Przeciwni byli radni Ochoty. Dwie dzielnice wciąż nie wydały opinii.