Warszawę czekają ogromne wydatki! Mowa o 80 mln zł więcej, niż dotychczas

2021-09-29 8:52
Zdjęcie poglądowe
Autor: Pexels/pixabay.com

Warszawa czekają znaczne podwyżki cen. Stawka za prąd będzie o 60% większa od dotychczasowej. Głębiej do kieszeni sięgnąć będą musiały właściwie wszystkie miejskie instytucje. Urzędnicy zarzekają się jednak, że mieszkańcy tego nie odczują.

ESKA Live: Smolasty z koncertem, jakiego jeszcze nie widzieliście!

Funduszy więcej... lecz wciąż za mało

Wszystko drożeje, dlatego miasto jeszcze przed rozpoczęciem przetargu na dostarczenie energii zarezerwowało w budżecie wyższą kwotę niż dotychczas. Jednak rzeczywistość i tak sprawiła niemiłe zaskoczenie.

- Dzisiaj płacimy ok 350zł za 1 mWh, a w przyszłym roku będziemy płacić aż 570zł/mWh. To jest wzrost o ponad 60%. Trochę się tego spodziewaliśmy, bo słyszymy, jak rosną ceny energii czy paliw. Warszawa ze wspólnego portfela będzie musiała wygospodarować nawet 80 mln zł więcej - mówi Monika Beuth-Lutyk z Urzędu Miasta.

W koszyku tzw. wspólnej grupy zakupowej, dla której miasto wybierało dostawcę energii, są miejskie szpitale, żłobki, szkoły, muzea, teatry, a także Tramwaje Warszawskie. Te ostatnie są w najgorszej sytuacji. - Koszty stałe, w które wchodzą opłaty za prąd, to 90% kosztów funkcjonowania Tramwajów Warszawskich - mówi rzecznik jednostki, Maciej Dutkiewicz.

Eksperci: będzie jeszcze drożej

Eksperci nie mają dobrych wiadomości. Prąd będzie coraz droższy. Wszystko przez sposób jego wytwarzania, który w Polsce jest oparty na węglu.

- Najbliższe lata to coraz droższy prąd w Polsce. Unia ma jednoznaczny kierunek jeśli chodzi o używanie węgla w gospodarce. Ma go być coraz mniej, dzięki czemu kwestie ekologiczne będą mogły być przestrzegane. Skoro trujemy, a trujemy produkując prąd z węgla, to będziemy ponosili coraz wyższe koszty tego, że takie a nie inne technologie rozwijamy - mówi Marek Zuber, ekonomista.

Urzędnicy zapewniają jednak, że dziur w budżecie nie zamierzają łatać funduszami mieszkańców.

- Będziemy po prostu cięli wszystkie wydatki miasta, które są czymś dodatkowym, czymś, co nie wynika prosto z przepisów prawa. To są wszystkie programy kulturalne, edukacyjne, zdrowotne... - mówi Monika Beuth-Lutyk i przyznaje, że zniknąć mogą programy dofinansowania in vitro, szczepień na wirusa HPV. Mniej może być też imprez oraz...ścieżek rowerowych.

Jednak pewnych podwyżek wykluczyć nie można. Dotyczy to zwłaszcza cen biletów komunikacji miejskiej. - Bardzo długo nie było wzrostu cen biletów. Te bilety są dzisiaj dosyć tanie. Nie wykluczamy, że taka podwyżka będzie miała miejsce - dodaje rzeczniczka ratusza.

Choć to niewielkie pocieszenie, to nie będzie podwyżka spowodowana cenami prądu, ale zapewne właśnie na ten cel zostaną przeznaczone fundusze z tytułu biletów. Poza tym samorządy mają bardzo niewielkie możliwości zadbania o swoją niezależność energetyczną. Może to być fotowoltaika czy wiatraki, choć to drugie rozwiązanie w przypadku Warszawy nie wchodzi w grę. Dodatkowo energię z takich rozwiązań trzeba by magazynować - tylko wtedy mogłaby się przełożyć na realne oszczędności dla całego miasta. A takiej infrastruktury większość samorządów w Polsce nie ma.

Odejście Polski od węgla może potrwać nawet kilkadziesiąt lat. Dziurę w budżecie miasta dodatkowo pogłębi Polski Ład, który pozbawi stolicę wpływu między innymi z tytułu PIT.

Masz dla nas ciekawy temat lub jesteś świadkiem wyjątkowego zdarzenia? Napisz do nas na adres online@grupazpr.pl. Czekamy na zdjęcia, filmy i newsy z Waszej okolicy!

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE