Stojaki w miejsce słupków? "Dość słupkozy w Warszawie!"

2021-04-08 20:46 Ewa Sas STAN
Słupki i stojaki na Woli
Autor: Ewa Sas

Warszawa słupkami stoi. Zdaniem radnej Renaty Niewiteckiej jest ich w przestrzeni miasta zdecydowanie za dużo. Stąd pomysł, aby na nowych osiedlach zamiast słupków stawiano stojaki rowerowe.

COVID-19 - poród w czasie pandemii, prawa rodziców, kwarantanna

Pożyteczna alternatywa

Radna złożyła interpelację do prezydenta Warszawy. Proponuje w niej, aby od słupków "uwolnić" nowe osiedla w stolicy. Jak mówi, często ciekawe architektonicznie budynki giną w szpalerach słupków. Dzięki stojakom rowerzyści, których w Warszawie jest coraz więcej, będą mogli parkować swoje jednoślady w bezpiecznym miejscu. - To jest taka podwójna funkcja - mówi radna Niewitecka - Nie pozwolimy w niedozwolonych miejscach parkować aut, rozjeżdżać chodników czy zieleńców, a jednocześnie będzie to ukłon w stronę rowerzystów i czystszego powietrza.

Radna przyznaje, że co chwilę zgłaszają się do niej mieszkańcy niezadowoleni z wyglądu słupków - Mówią, że jest ich za dużo, są brzydkie i nie spełniają żadnej, poza tym że zasłaniają możliwość parkowania w niedozwolonym miejscu, funkcji.

Mieszkańcy na tak. Urzędnicy również

Wśród zapytanych przez nas mieszkańców większość osób była na tak - Kibicuje temu pomysłowi. Sam jestem rowerzystą i bardzo często jest tak, że jak jadę w nowe miejsce to rozglądam się za miejscem, gdzie mógłbym ten rower legalnie przypiąć. Niestety najczęściej jest tak, że muszę rower zostawić na dziko, w miejscu do tego nie przeznaczonym - zauważa pan Marcin, mieszkaniec Woli - Poza tym na nowych osiedlach jest tzw. "słupkoza". Słupki bardzo szybko wyrastają i niekoniecznie komponują się z otoczeniem.

Entuzjastycznie do pomysłu odnosi się też Łukasz Puchalski, pełnomocnik prezydenta do spraw komunikacji rowerowej. Podkreśla, że w miarę możliwości miasto już teraz stara się stawiać stojaki zamiast słupków. Jednak na nowych osiedlach sprawa nie jest już tak oczywista - Stojaki rowerowe na osiedlach lokalizowane są na terenach prywatnych, które najpierw należą do dewelopera, a później do wspólnot. - mówi Łukasz Puchalski - Tutaj miasto ma ograniczone możliwości jeśli chodzi o korzystanie z tej przestrzeni.

Radna Niewitecka w swojej interpelacji wysłanej 23 marca spytała ile już teraz w mieście jest słupków. Niewykluczone, że w urzędzie trwa aktualnie wielkie liczenie, bo odpowiedź wciąż nie nadeszła.

Masz dla nas ciekawy temat lub jesteś świadkiem wyjątkowego zdarzenia? Napisz do nas na adres online@grupazpr.pl. Czekamy na zdjęcia, filmy i newsy z Waszej okolicy!