Przestańcie zapowiadać, zacznijcie działać! Aktywiści apelują do władz Warszawy i województwa

2021-03-02 19:59 Ewa Sas
zdjęcie poglądowe
Autor: JerzyGorecki/pixabay.com

Mija rok a w tej sprawie nie podjęto żadnych konkretnych działań. Tak o wprowadzeniu zakazu palenia węglem w Warszawie mówią aktywiści. Ich zdaniem władze województwa powinny przestać deklarować wejście w życie zakazu w 2024 roku, ale wreszcie podjąć stosowną uchwałę. Bo dopiero jej przyjęcie może przynieść oczekiwany rezultat.

Czy palenie węglem to prywatna sprawa właściciela domu?

Dajmy mieszkańcom czas na przygotowanie się

Zdaniem aktywistów sejmik województwa powinien jak najszybciej przyjąć uchwałę w sprawie zakazu palenia węglem w Warszawie. Ten został rok temu zapowiedziany przez prezydenta miasta i urząd marszałkowski. - Taki zakaz powinien być przyjęty już teraz po to, żeby mieszkańcy wiedzieli, że za 4 lata zacznie on obowiązywać. Jeżeli sejmik podjął by teraz taką decyzję, to wszyscy dostaną jasny przekaz. Jeżeli ktokolwiek z właścicieli kotłów na węgiel w Warszawie będzie chciał go wymienić, to nie na kocioł węglowy bo takie kotły będą zakazane - mówi Piotr Siergiej z Warszawy Bez Smogu - Nie można mieszkańców stawiać w sytuacji w sytuacji, w której np. na rok przed wprowadzeniem zakazu powie się ludziom, że zakaz wchodzi już niebawem. To jest stawianie ludzi w sytuacji reżimu czasowego. Chcielibyśmy, żeby to się spokojnie rozłożyło w ciągu najbliższych kilku lat.

Władze Urzędu Marszałkowskiego zaznaczają, że nie siedzą bezczynnie - Od zeszłego roku po pierwsze przeprowadziliśmy analizy w zakresie skutków wprowadzenia różnych wariantów zakazu na terenie Warszawy jak i w jej sąsiedztwie. Poddaliśmy ocenie wpływ poszczególnych zakazów na wielkość stężenia zanieczyszczeń w powietrzu oraz tego jak będzie się zmieniała liczba osób narażonych na te zanieczyszczenia w momencie wprowadzania poszczególnych wariantów - mówi rzeczniczka urzędu, Marta Milewska - Przeprowadziliśmy w tym celu konsultacje z samorządami z Mazowsza ponieważ zmiana ta będzie ingerowała również w treść istniejącej już uchwały antysmogowej, a kwestia jakości powietrza w Warszawie to nie jest problem tylko i wyłącznie Warszawy, ale również okalających samorządów. Niestety ze względu na specyfikę tej sytuacji nie ma jednomyślności co do wielu elementów i działań wśród tych samorządów. Co nie zmienia faktu, że my nadal planujemy wprowadzić te obostrzenia.

Pierwszym wariantem ma być zakaz palenia węglem. Drugim - zakaz palenia wszystkimi paliwami stałymi, który planowo ma wejść w życie w 2028 roku.

Zakaz wejdzie, a co z dotacjami?

Czas mija, a dotacje topnieją. W tym roku na wymianę pieca w Warszawie można uzyskać 90% zwrotu kosztów. W przyszłym roku będzie to już 70%. Nie wiadomo, jak dotacje będą wyglądać w kolejnych latach. - Decyzje o ewentualnym wydłużeniu programu dotacji i jego wyglądzie zależy od rady miasta - mówi Karolina Gałecka z Urzędu Miasta - Wpływ na to będzie mieć tempo likwidacji pieców zarówno w 2021 jak i 2022 roku ale także kwestie budżetowe.

Ślimacze tempo i braki kadrowe

W zeszłym roku wymieniono zaledwie 526 kotłów. - To jest bardzo mała liczba. Wciąż mamy kilkanaście tysięcy do wymiany - przyznaje Piotr Siergiej. Szacunkowo w Warszawie jest 16 tysięcy takich kotłów. W kolejce czeka już ponad 2200 wniosków o dotację na wymianę. Zdaniem przedstawiciela Warszawy bez Smogu miasto potrzebuje więcej ludzi do analizowania wniosków o wymianę pieca a także do docierania do tych mieszkańców, którzy jeszcze nie planują wymiany. Docelowo w Warszawie może się pojawić nawet 6 tys. wniosków o wymianę pieca rocznie - jeśli wszyscy rzeczywiście będą chcieli zdążyć przed wejściem w życie zakazu w 2024 roku - Biuro, które zajmuje się przetwarzaniem wniosków potrzebuje wsparcia finansowego, potrzebuje etatów, potrzebuje pieniędzy po to, żeby te wnioski przetworzyć. Z drugiej strony to biuro powinno również lepiej docierać do właścicieli kopciuchów. Bo nie musimy wszystkich 2 mln mieszkańców Warszawy powiadamiać o tym, że te kopciuchy są do wymiany. Wystarczy, że powiadomimy 16 tys. tych osób tych domów, w których te kopciuchy się znajdują - mówi Siergiej.

Przedstawiciele stołecznego ratusza zapewniają, że obsada w tym dziale rośnie z roku na rok - W wydziale dotacji zatrudnione są obecnie 23 osoby - mówi Karolina Gałecka - Wydział składa się z zespołu merytorycznego rozpatrującego wnioski i kontrolnego, weryfikującego zakres inwestycji zgłaszanych do dofinansowania. W 2019 roku wydział dotacji liczył 5 pracowników, następnie zatrudniono etapami 9 pracowników w 2020 roku. W 2021 roku dołączyło kolejnych 9 pracowników.

Żeby usprawnić proces analizowania wniosków, ratusz zdecydował się w 2020 roku oddelegować do wydziału dotacji dodatkowych kilkunastu pracowników. Jeszcze w tym roku mają zostać tam zatrudnione kolejne osoby.

Masz dla nas ciekawy temat lub jesteś świadkiem wyjątkowego zdarzenia? Napisz do nas na adres online@grupazpr.pl. Czekamy na zdjęcia, filmy i newsy z Waszej okolicy!