Pozwólmy Hadiży zostać w Polsce. Grozi jej deportacja [PETYCJA]

2020-02-13 21:35 AGO
Pomóż Hadiży i jej mamie zostać w Polsce
Autor: Joanna Olichwer Grozi im deportacja

To ostatnia szansa, by pomóc Hadiży i jej mamie. Urząd do Spraw Cudzoziemców właśnie odmówił im przyznania ochrony w Polsce. Grozi im deportacja do Rosji, gdzie nie będą czuły się bezpiecznie. Powstała petycja, która ma zwrócić uwagę urzędników na trudną sytuację nastolatki i jej mamy.

Hadiża musiała uciekać niemal całe swoje życie. Najpierw mieszkała z mamą w Kirgistanie. Jej mama jest Czeczenką, ale ze względów rodzinnych przeprowadziła się do Kirgistanu. Z Kirgistanu uciekły do Rosji, z której znowu musiały uciekać. Przez Polskę przejechały do Austrii, ale z Austrii zostały deportowane do Polski. Ze względu na obowiązujące przepisy - jeśli Polska jest pierwszym krajem Unii Europejskiej, do którego wjechały, to w Polsce muszą starać się przyznanie ochrony. Hadiża i jej mama były w trzech ośrodkach dla uchodźców. Jak podkreślają, były tam straszne warunki. Teraz mieszkają w wynajętym mieszkaniu na Pradze. To miejsce, w którym w końcu mogły poczuć się jak w domu.

- Właściwie od pięciu lat nie mieszkały nigdzie dłużej niż kilka miesięcy. Te stałe przeprowadzki są dla Hadiży bardzo trudne - zwłaszcza te wymuszone, jak deportacja czy przeprowadzki między ośrodkami. Mamy wielką nadzieję, że otrzymają tutaj pobyt i to będzie koniec ich tułaczki - mówi Marysia Złonkiewicz z inicjatywy "Chlebem i Solą".

Hadiża jest mocno zaangażowana społecznie i kulturowo. Niedawno premierę miała wystawa zdjęć, która powstała w ramach projektu "Nowi warszawiacy. Nowe warszawianki". Hadiża była jedną z uczestniczek warsztatów fotograficznych skierowanych do obcokrajowców mieszkających w Polsce. W grudniu ubiegłego roku została wydana płyta, na której możemy posłuchać, jak Hadiża rapuje!

"Się kręci"

- Podstawą każdej piosenki jest treść, jakaś prawda. Trzeba było ją z dziewczyn wydobyć. Drugi etap to były warsztaty z rapowania - taki hardcorowy warsztat z rytmiki i rymowania. Następnym etapem było pisanie tekstu i szlifowanie go. Później w Warszawiebyły warsztaty z flow, następnie warsztaty ze sceny, operowania mikrofonem. Wielki finał był w grudniu 2019 roku. Chciałyśmy zrobić obóz dla osób, które mają w życiorysie coś, na co to rapowanie mogłoby być antidotum - opowiada Ryfa Ri, mentorka projektu "Się Kręci".

"Gdyby nie te turbulencje, nie byłabym tu i taka. Choć nie wiem, czy przyjdzie karta, swego miejsca jestem warta. Powiem tylko - doceń brachu swego farta".

- Stworzenie utworu było trudne, bo robiłam to pierwszy raz. Rozmawiałyśmy o tym, co chcę stworzyć. Moją inspiracją było to, o czym myślę. Czyli strach przed deportacją. Pisałam o tym, jak przyjechałam do Polski, o tym jak to się wszystko stało - mówi Hadiża.

Podpisz petycję!

Z inicjatywy "Chlebem i solą" powstała petycja. Jest skierowana do szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców. To ostatnia osoba, która może przyznać Hadiży i jej mamie pobyt humanitarny, który jest dla nich ostatnią szansą na pozostanie w Polsce.

- Petycja jest po to, żeby zainteresować społeczeństwo, ale też pokazać urzędnikom w jakiej sytuacji znajduje się Hadi i jej mama. One mieszkają tutaj od 3 lat, mają bardzo dużo znajomych. Natomiast wisi nad nimi bardzo duże zagrożenie deportacji. Nie przyznano im ochrony, mimo że mają trudną sytuację i są zagrożone w swoim kraju, to urzędnicy uznali, że zagrożenie nie jest tak duże i mogą je deportować. Pobyt humanitarny jest dla nich ostatnią szansą - tłumaczy Marysia Złonkiewicz z inicjatywy "Chlebem i Solą".

Każdego dnia podpisów pod petycją jest coraz więcej.

- Kiedy zobaczyłam petycję po raz pierwszy to było tylko sześć podpisów. Potem już tysiąc, pięć tysięcy. Bardzo szybko się to zmieniało. Ja jestem bardzo szczęśliwa. Cieszymy się z mamą i mamy nadzieję, że to naprawdę nam pomoże - mówi Hadiża.

W tym momencie Hadiża ma już rozpatrywaną możłiwosć przyznania pobytu humanitarnego. Może to potrwać kilka tygodni, albo kilka lat.

- Ludzie przez ten czas żyją w takim zawieszeniu. W każdym momencie mogą otrzymać list z odmową. To jest już dla nich ostatnia szansa, ten pobyt humanitarny, o który apelujemy w petycji. Jeśli nie zostanie przyznany, jest bardzo duże ryzyko, że zostaną deportowane do Rosji - dodaje Złonkiewicz.

Statystki

- Osób, które obecnie mieszkają w Polsce i mają status uchodźcy, albo ochronę uzupełniającą to jest kilka tysięcy. To jest bardzo mało w porównaniu z krajami zachodnimi. Natomiast do Polski co roku przyjeżdżają osoby, które starają się o przyznanie ochrony. Z roku na rok ta liczba spada, bo coraz mniej osób jest wpuszczanych przez straż graniczną, mimo że straż graniczna ma obowiązek wpuscić osobę, która chce złożyć wniosek o status uchodźcy. W zeszłym roku to było ok. 4 tys. - informuje prezes "Chlebem i Solą".

Petycję znajdziesz >>TUTAJ<<