Policjanci zatrzymali mężczyzn, którzy wracali z Holandii kradzionymi toyotami

2022-06-23 9:30

Stołeczni policjanci zatrzymali trzech mężczyzn, którzy wracali z Holandii do Polski kradzionymi toyotami RAV 4. Sceny niczym z filmów akcji rozegrały się na autostradzie A2 w okolicy Brwinowa i trasie S8 koło Kępna. Mężczyźni zostali aresztowani, policjanci nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

- Akcja policjantów z grupy "Orzeł" Wydziału do walki z Przestępczością Samochodową Komendy Stołecznej Policji i grupy "Kobra" Komendy Rejonowej Policji Warszawa VII doprowadziła do zatrzymania trzech mężczyzn, którzy po kradzieży samochodów w Holandii wracali z łupami do Warszawy - przekazała podkom. Marta Gierlicka.

Regularne wyjazdy do Holandii

Wskazała, że policjanci samochodówki operacyjnie ustalili, że w Warszawie działa grupa przestępcza, która zajmowała się kradzieżami samochodów nie tylko w Polsce, ale również w Unii Europejskiej. - Jak wynika z wiedzy policjantów, w ostatnim czasie podejrzewani regularnie, przynajmniej raz w tygodniu wyjeżdżali do Holandii. Tam kradli kilka pojazdów, a następnie będąc w stałym kontakcie telefonicznym, sami bądź przy pomocy nieustalonych dotąd osób przewozili je do Polski, zazwyczaj na oryginalnych, holenderskich tablicach rejestracyjnych - tłumaczyła.

Mazowieckie: pijany złodziej holował pusty samochód

- Rozpracowujący grupę przestępczą funkcjonariusze ustalili również, że szefem złodziei samochodowych był 24-latek. To on miał wydawać polecenia pozostałym członkom grupy, odpowiadał też za wyszukiwanie i typowanie pojazdów do kradzieży - zaznaczyła.

Przekazała, że policjanci podczas śledztwa ustalili, że grupa przygotowuje się do wyjazdu do Holandii. - W związku z tym podjęli obserwację trzech będących w ich zainteresowaniu mężczyzn, którzy przemieścili się poza granicę kraju - podała.

Bez prawa jazdy, z kryminalną przeszłością

- Dwa dni później policjanci na trasie A2 zatrzymali wracających do kraju złodziei samochodów. W okolicy węzła Brwinów–Północ wpadł 23-latek, który kierował szarą toyotą RAV 4. Podczas sprawdzenia okazało się, że nie posiada on uprawnień do kierowania pojazdami, a także jest osobą notowaną przez policję. Pojazd, którym jechał figurował jako skradziony w Holandii. Mężczyzna został zatrzymany, a samochód trafił na parking depozytowy - podkreśliła.

Surowa kara dla 22-letniego pirata drogowego

Chwilę później w tym samym punkcie policjanci zatrzymali 24-latka, który kierował oplem vivaro. - Policjanci ustalili, że i on nie ma uprawnień do kierowania pojazdami. Ma on również zastosowany przez Prokuraturę Rejonową w Białymstoku zakaz opuszczania kraju oraz policyjny dozór. Opel, którym kierował trafił na policyjny parking. Policjanci znaleźli w nim kilka kompletów holenderskich tablic rejestracyjnych, które mogły być wykorzystywane do popełniania przestępstw na terenie Holandii - powiedziała.

- W tym samym czasie inni policjanci stołecznej samochodówki na autostradzie A4 na wysokości Legnicy zauważyli granatową toyotę RAV 4 na holenderskich tablicach rejestracyjnych. Za kierownicą samochodu siedział będący w ich zainteresowaniu 42-latek. Zatrzymali kierowcę w okolicach Kępna, kiedy ten zjechał na stację paliw. Po sprawdzeniu tablic rejestracyjnych okazało się, że toyota figuruje jako utracona w wyniku kradzieży na terenie Holandii. Samochód trafił na parking depozytowy, natomiast mężczyzna okazał się być osobą poszukiwaną, a także mającą aktywny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych do marca 2027 roku. Ponadto był w przeszłości wielokrotnie poszukiwany i zatrzymywany przez Policję, odbył też wieloletnie kary pozbawienia wolności - wyjawiła.

Mężczyźni trafili do aresztu

W trakcie zatrzymania policjanci zabezpieczyli należące do nich telefony komórkowe oraz podczas przeszukania mieszkania 24-latka znaleźli ponadto marihuanę, haszysz i kokainę.

- Mężczyźni w Prokuraturze Rejonowej w Pruszkowie usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniem dwóch pojazdów. Decyzją sądu zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz.

Jak zaznaczają śledczy, sprawa ma charakter rozwojowy i nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

Tragiczny wypadek we Wrocławiu
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE