Legia Warszawa - Flora Tallinn: SKRÓT MECZU - Wojskowi wymęczyli zwycięstwo

2021-07-22 9:59
Legia Warszawa
Autor: PAP / Radek Pietruszka Legia Warszawa

W środę, 21 lipca, Legia Warszawa podejmowała mistrzów Estonii. Drużyna Flora Tallinn nie była faworytem spotkania i przy Łazienkowskiej 3. liczono na łatwe zwycięstwo. Klub z Tallina okazał się jednak zawziętym rywalem, a Legioniści nie potrafili złapać rytmu. Skrót spotkania znajdziecie w naszym artykule.

Legia Warszawa - Flora Tallinn - skrót meczu ze środy, 21 lipca, to coś, czego poszukują kibice Wojskowych po spotkaniu II rundy eliminacji do Ligi Mistrzów. Klub z Łazienkowskie 3. podejmował u siebie mistrzów Estonii - Florę Tallinn. Drużyna była uważana za słabszą od Bodo/Glimt, poprzednich rywalów Legii, których w dwumeczu Wojskowi pokonali 5:3. Flora sprawiała jednak problemy, z którymi Legioniści ledwo migli się uporać. Nie umknęło to uwadze komentatorów, którzy podkreślali, jak słaby mecz rozegrali Mistrzowie Polski. Ostatecznie spotkanie skończyło się wynikiem 2-1 na korzyść Legii Warszawa, przy czym decydująca bramka padła w doliczonym czasie gry. Jak wyglądał mecz Legia Warszawa - Flora Tallinn 21.07? Skrót znajdziecie w dalszej części artykułu.

Justyna Święty-Ersetic prezentuje dzwoneczek odstraszający niedźwiedzie w japońskiej dżungli

Skrót meczu Legia Warszawa - Flora Tallinn

Spotkanie rozpoczęło się o 21:00 i już po 3 minutach Legioniści zdobyli bramkę. Trzeba przyznać, że była naprawdę piękna. Bartosz Kapustka przebiegł z piłką 2/3 boiska i uderzył z lewej nogi. Chwilę potem... doznał kontuzji. Piłkarz, ciesząc się po golu, skoczył tak niefortunnie, że lądując uszkodził sobie kolano. Zastąpił go Bartosz Slisz. Niestety uraz wydaje się być poważny, o czym już po meczu mówił Czesław Michniewicz. Przyszłe występy Kapustki stoją pod znakiem zapytania.

Od kontuzji Kapustki było już tylko gorzej. Legioniści, którzy przecież błyszczeli podczas spotkania z Bodo/Glimt, nie mieli żadnego pomysłu na drużynę z Tallina. Flora okazała się zaś drużyną niezwykle waleczną. Ich ciągłe "podgryzanie" Mistrzów Polski dało wymierny efekt w drugiej połowie - 53 minuta to gol wyrównujący Rauno Sappinena. Remis nie urządzał Legionistów, lecz wciąż nie potrafili się przełamać. Sytuację uratował Rafael Lopes - już w doliczonym czasie gry zdobył bramkę po stałym fragmencie gry. Komentatorzy zwracają uwagę, że to trzeci z rzędu gol Legii strzelony po regulaminowych 90 minutach.

Żółte kartki w meczu przyznano tylko zawodnikom Flory Tallinn. Kartoniki zobaczyli Marco Lukka i Sergei Zenjov. Legioniści nie grali agresywnie, lecz nie wyglądało to na taktykę, a raczej na zmęczenie. Zwycięstwo cieszy, lecz jeśli Wojskowi na poważnie myślą o Lidze Mistrzów, powinni sporo popracować. Zobaczcie, jak wyglądał mecz. Wideo poniżej.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE