"Czekałam ponad godzinę!" Gigantyczne kolejki do sklepów po wprowadzeniu ograniczeń

2020-04-03 20:14 STAN

Nowe ograniczenia wprowadzone przez rząd przyczyniły się do powstawania gigantycznych kolejek do sklepów! Żeby zrobić zakupy, trzeba czekać nawet kilkadziesiąt minut. Wiele sklepów wydłużyło już godziny pracy, ale to nie pomogło. Dowiesz się więcej czytając ESKA Warszawa.

Zgodnie z decyzją rządu w sklepie może przebywać jednocześnie trzech klientów na jedną kasę. Czyli zakładając, że w supermarkecie jest dziesięć
kas, zakupy może robić zaledwie 30 osób. Takie rozwiązanie ma pomóc ograniczyć skupiska ludzi i jednocześnie zmniejszyć ryzyko zarażenia się koronawirusem. Efekt jest odwrotny. Wprawdzie w sklepach znajduje się mniej osób, ale skupiska tworzą się przed marketami!

- To jest jakiś żart. Czekałam na możliwość zrobienia zakupów ponad godzinę! To było moje drugie podejście, bo jak przyszłam kilka godzin
wcześniej to kolejka była jeszcze dłuższa - mówi mieszkanka stolicy. Jak zauważają mieszkańcy, trudno znaleźć dobrą porę na zakupy. - Podczas godzin dla seniorów też są wielkie kolejki. Oni w ogóle nie pilnują tych odstępów. Jeszcze szybciej się zarażą niż
przed tymi zmianami - dodaje mieszkaniec Warszawy. 

Dłuższe godziny otwarcia

Żeby każdy klient zdążył zrobić zakupy, wiele sklepów wydłużyło godziny otwarcia. Biedronki będą czynne do północy, a w tygodniu przed świętami
przez całą dobę. Na podobny ruch zdecydował się Lidl. Wszytskie sklepy są czynne co najmniej do godz. 24.00. Wytypowano jednak lokalizacje,
w których Lidl będzie czynny przez całą dobę. Dziś do tego grona dołączył także sklep Netto. Oprócz wydłużonych do północy godzin otwarcia przewidziano także rabaty i pierwszeństwo dla pracowników służby zdrowia i funkcjonariuszy służb mundurowych.

Kolejki jak za PRL-u. Koronaporadnik Adama Federa

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.