19-latek z Warszawy zdobywa hawajskie fale. Adam ustanowił rekord świata!

2021-03-08 21:26 Ewa Sas
Adam Warchoł fot. archiwum prywatne
Autor: fot.Ińaki Lopez

Kiedy miał 6 lat, Adam Warchoł razem z rodzicami wyprowadził się do hiszpańskiej Tarify. Po liceum w ramach gap year spakował walizki i ruszył na Maui. Tam zastała go pandemia. Paradoksalnie gdyby nie ona - mógłby nie zdobyć rekordu świata. Fala, którą zdobył, liczyła niemal 20 metrów.

Joanna Jóźwik halową wicemistrzynią Europy! Nie kryła łez wzruszenia!

Maui: treningi i prognozy

Adam mówi, że sporty ekstremalne były jego pasją od najmłodszych lat. Gdy miał lat 6, z rodzicami przeniósł się do hiszpańskiej Tarify. Mając lat 9 zaczął pływać na surfingu, a w wieku lat 12 zaczął swoją przygodę z windsurfingiem.Po liceum miał zacząć studia oceanografii na Gran Canarii. Jednak z rodzicami uznali, że rok przerwy będzie idealny żeby pojechać na Hawaje. Na Maui Adam ćwiczył pływanie na desce i obserwował prognozy pogody. Aż nadszedł ten dzień...- Do takiego dnia przygotowujemy się bardzo długo. Bez przygotowania nie można tego przeżyć - przyznaje Adam - O tym "swellu" (pasmo wysokich fal, przyp.red.) wiedzieliśmy już od jakiegoś czasu, wiedzieliśmy że takie fale nadchodzą. Najlepsze miejsce do zapolowania na nie było o godzinę drogi motorówką lub łódką. Adam udał się tam razem z innymi surferami. Przez 10 minut obserwował te fale, aż wybrał swoją - To niesamowite widzieć tę potęgę natury, tę moc. Od razu jak zobaczyłem tę falę, to powiedziałem sobie, że to może być najlepsza fala mojego życia. Serce mi podpowiedziało, że chcę ją złapać - relacjonuje. Później od lokalsów dowiedział się, że to były największe fale od ponad 20 lat.

Chwile grozy pod wodą

Prędkość, adrenalina i piękne widoki. To one towarzyszyły Adamowi, gdy surfował na grzbiecie fali. Jednak po chwilach Bo woda upomniała się o Adama a fale natychmiast wciągnęły go na dno. - Jak spływałem, to spojrzałem za moje plecy i zobaczyłem jak to monstrum się na mnie zawija - opowiada windsurfer - Instynkt mi podpowiedział, żeby zeskoczyć ze sprzętu. Wybrałem najlepszą opcję, żeby przeżyć tę falę. Fala wciągnęła Adama na dno. Po niej przyszła następna i kolejna. Nie mógł nawet wypłynąć żeby zaczerpnąć pełnego oddechu. W okolicy zaczęły zbierać się motorówki. Ludzie myśleli, że chłopak nie wypłynie. Jego deska roztrzaskała się o skały przy brzegu.

Ale Adam wypłynął. Ustanowił rekord i po cichu liczy, że da mu on też przepustkę do tegorocznego konkursu International Windsurfing Tour Big Wave.Teraz planuje wyjazd do Polski aby wreszcie, po długiej rozłące, zobaczyć swoją rodzinę.

Masz dla nas ciekawy temat lub jesteś świadkiem wyjątkowego zdarzenia? Napisz do nas na adres online@grupazpr.pl. Czekamy na zdjęcia, filmy i newsy z Waszej okolicy!