Z szałasu… prosto do szpitala. Uratowali amatora zimowego survivalu

2021-01-13 7:42
Policja zorganizowała poszukiwania mężczyzny.
Autor: http://www.gdynia.policja.gov.pl

Z szałasu... prosto do szpitala. Tak zakończyła się leśna przygoda 43-letniego mężczyzny, który na początku stycznia chciał spędzić kilka nocy na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Jak się okazuje - survivalowe plany pokrzyżował mały wypadek i brak przygotowania.

Spadł do potoku, głową uderzył o kamień, ale mokry - nadal chciał pozostać w lesie. Dopiero wieczorem, gdy nie mógł już ustać na własnych nogach, zadzwonił pod 112.

– W dniu 8 stycznia około godz. 20:00 na telefon 112 zadzwonił mężczyzna przedstawiając się jako miłośnik survivalu, który prosi o pomoc. Mężczyzna poinformował, że znajduje się w lesie na terenie rezerwatu Strugi Cisowskiej – relacjonuje Jarosław Biały z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.

Zlokalizowanie mężczyzny było nie lada wyzwaniem, bowiem posiadał on telefon, ale bez karty SIM. Poszukiwania trwały do północy, w działaniach brał udział także pies tropiący.

– Ostatnią znaną lokalizacją był Rezerwat Przyrody Cisowa. W trakcie prowadzonych działań, patrol policji odnalazł zaginionego na jednym z leśnych wzgórz. Na miejsce został zadysponowany quad ratowniczy POPR, którego załoga udzieliła kwalifikowanej pierwszej pomocy – mówi Biały.

Wyziębiony mężczyzna został przewieziony do Szpitala Miejskiego w Gdyni. Po wykonaniu specjalnych badań - opuścił placówkę. 

A o szczegółach tej sprawy – Dominika Bakura, reporterka Radia Eska:
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE