W Gdyni będą kary za nieposegregowane śmieci. „Chcemy zdyscyplinować mieszkańców”

2020-09-16 7:58 Dominika Bakura
RZESZÓW: Mogą posypać się mandaty! Chodzi o deklaracje śmieciowe
Autor: Pixabay.com

Plastikowe butelki zmieszane makulaturą? W Gdyni słono za to zapłacisz! Miasto nałożyło już ponad 20 kar na osoby, które nie segregowały swoich odpadów. – Kolejne wnioski są już w przygotowaniu – mówi Michał Guć, wiceprezydent Gdyni.

Kary nałożone przez miasto to dwuipółkrotność obowiązującej stawki. Przykładowo - jeśli dotychczas mieszkańcy płacili miesięcznie 100 zł za wywóz śmieci, w kolejnym rozliczeniu zapłacą - 250 zł.

– Nie wydajemy decyzji natychmiast. Kiedy mamy sygnały dotyczące braku segregacji, najpierw kontaktujemy się z zarządcą nieruchomości, prosimy o to, by zwrócił uwagę mieszkańcom – tłumaczy Michał Guć, wiceprezydent Gdyni. – Dopiero gdy sytuacja nie ulegnie poprawie, wówczas wydajemy decyzje o zastosowaniu kary – dodaje Guć. 

– Nie karzemy, gdy w koszu znajdzie się kilka papierków. To musi być rażące zaniedbanie – tłumaczy miasto. Posłuchaj:

Decyzje o nałożeniu kary miasto podejmuje na podstawie dokumentacji zdjęciowej.

– Ekipy, które odbierają odpady, gdy widzą, że występuje brak segregacji, zwracają się do swojego pracodawcy, a dopiero ten przekazuje informacje do urzędu miasta. Każde takie zgłoszenie musi być opatrzone zdjęciami – mówi Michał Guć. – Firmom wywozowym trudno się dziwić, że takie przypadki zgłaszają, bo ze względu na nieposegregowane śmieci płacą wyższą opłatę w Eko Dolinie – dodaje przedstawiciel miasta. 

Kary nakładane są na całe wspólnoty mieszkaniowe. Niesubordynacja w kwestii segregacji ze strony jednego czy dwóch sąsiadów może przyczynić się więc do znacznie wyższych kosztów dla wszystkich osób.