ukr

i

Autor: Ola Szocik

Ukraińcy z Gdańska wyszli na ulice. Jedna z pikiet odbyła się pod Konsulatem Federacji Rosyjskiej we Wrzeszczu

2022-02-16 11:57

„Ręce precz od Ukrainy!”, „Putin stop!” - takie hasła skandował w środę (16.02) tłum, który zebrał się pod konsulatem Federacji Rosyjskiej we Wrzeszczu. Pikieta była częścią większej akcji, która odbywa się pod hasłem pod hasłem #StandWithUkraine. Przedstawiciele mniejszości ukraińskiej, zaniepokojeni realną groźbą agresji Rosji na ich kraj, organizują dziś w mieście szereg wydarzeń i manifestacji. Kolejna rusza dziś (16.02) o 18:00 na pl. Solidarności w Gdańsku.

-Ja jestem z Charkowa. My żyjemy na pierwszej linii frontu przy Rosji. Oni cały czas domagają się tego, by zabrać nasz kraj. Codziennie zabijają naszych ludzi – mówiła przez łzy młoda Ukrainka, która na pikietę przyszła wraz z mamą.

-Moja córka była wolontariuszką w szpitalu i na własne oczy widziała, co to jest wojna. Dla niej to szok, ona nie może tego zapomnieć – tłumaczyła mama Ukrainki.

-My wiemy nie z gazet i nie z mediów czym jest agresja rosyjska – mówił inny uczestnik pikiety, Ukrainiec, który od 20 lat mieszka w Polsce. -Moja matka musiała uciekać z Donbasu w 2015 roku. Uciekała przed bombardowaniem z samą walizką, zostawiając tam cały dorobek życia.W zgromadzeniu wzięli udział także rodowici gdańszczanie. -Dlaczego przyszedłem pod konsulat? Dlatego, że leży mi na sercu całość i dobro Państwa Ukraińskiego. Trzeba pokazać przedstawicielom Federacji Rosyjskiej, że opinia w publiczna w Polsce nie zgadza się z tym stanem rzeczy – mówił dr hab. nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa UG, Marek Wilczyński, który również brał udział w manifestacji.Podczas pikiety nikt z konsulatu nie wyszedł do protestujących. -Gdyby wyszli, powiedziałbym, żeby przestali kłamać i wynosili się z Ukrainy, Mołdawii i Gruzji – mówił jeden z uczestników zgromadzenia.

Kolejna manifestacja odbędzie się dziś (16.02) o 18:00 na placu Solidarności. Swój udział w zgromadzeniu zapowiedziały już władze Gdańska.