Gdańsk: Mężczyzna zaczął tonąć. Policjant był gotów zaryzykować życiem

2021-06-15 13:07
Policja nocą
Autor: KMP/materiały prasowe

Wywiadowcy z gdańskiej komendy miejskiej uratowali 41-letniego mieszkańca Sopotu, który wpadł do głębokiego rowu melioracyjnego. Wysoki betonowy murek uniemożliwiał mu, samodzielne wydostanie się z wody.

policyjni wywiadowcy, którzy patrolowali rejon Olszynki, w nocy zauważyli, że idący poboczem wzdłuż rowu melioracyjnego mężczyzna nagle stracił równowagę i stoczył się ze skarpy. Policjanci zatrzymali radiowóz i podbiegli w to miejsce. Zauważyli też, że mężczyzna znika pod powierzchnią wody, a wysoki betonowy murek uniemożliwia mu samodzielne wydostanie się z wody.

„Mężczyzna zaczął tonąć. Policjanci nie tracąc czasu, natychmiast rzucili mu linę holowniczą, która była na wyposażeniu nieoznakowanego radiowozu.”

- relacjonują mundurowi.

 Funkcjonariusze wiedzieli, że jeżeli mężczyzna samodzielnie nie chwyci za linę, jeden z nich ryzykując własnym życiem, będzie musiał do niego zejść.

„W takiej sytuacji istnieje zagrożenie, że osoba tonącą może wciągnąć pod wodę ratującego. Mężczyzna ostatkiem sił zacisnął linę w dłoni i policjanci przeciągnęli go do miejsca, w którym można było go wydobyć na brzeg.”

41-letniemu mieszkańcowi Sopotu policjanci zapewnili komfort termiczny, później został przebadany. Powiedział funkcjonariuszom, że widząc nadjeżdżający z naprzeciwka samochód, chciał zejść na pobocze i z powodu nierówności terenu stoczył się ze skarpy i wpadł do wody.

Pięciolatek utopił się w studzience kanalizacyjnej urzędniczka stanęła przed sądem
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE