Gdańsk: 86-latek wyrzucił pieniądze przez balkon. Kilkadziesiąt tysięcy złotych trafiło w ręce oszustów

2020-10-15 11:32 AS
policja
Autor: pixabay.pl

Podszyli się pod policjantów i… okradli 86-letniego mężczyznę. Mieszkaniec Gdańska stracił oszczędności po tym, jak odebrał telefon z informacją, że jego pieniądze są zagrożone. Jednocześnie „prawdziwi” policjanci przypominają, że nigdy i pod żadnym pozorem nie zwracają się z prośbą o przekazanie im żadnych kwot pieniędzy.

Od początku tego tygodnia w Gdańsku przestępcy próbowali oszukać kilka osób. Większość nie dała się zmanipulować i połączenie szybko zostało zakończone. Niestety w środę (14.10) ofiarą oszusta padł 86-letni mężczyzna, który zgłosił się do policjantów i powiedział im, że został okradziony. Tego dnia około godz. 14.00 do pokrzywdzonego zadzwonił mężczyzna podający się za funkcjonariusza Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i twierdził, że oszuści próbują ukraść z konta bankowego seniora pieniądze, a policjanci przygotowali zasadzkę na sprawców.

Fałszywy funkcjonariusz kazał mężczyźnie iść do banku, wypłacić pieniądze i robić wszytko zgodnie z instrukcjami, które będzie mu przekazywał na bieżąco przez telefon. Senior, na prośbę oszusta, wypłacił pieniądze i wyrzucił je przez balkon. Mężczyzna stracił kilkadziesiąt tysięcy złotych. Gdy 86-latek zorientował się, że padł ofiarą oszustów żerujących na osobach starszych, powiadomił policjantów. Kryminalni pracują nad zatrzymaniem sprawców tego przestępstwa. Pamiętajmy, że prawdziwi policjanci nigdy i pod żadnym pozorem nie zwracają się z prośbą o przekazanie żadnych kwot pieniędzy. Tego rodzaju sytuacje są dowodem na to, że mamy do czynienia z oszustami. Niestety dopiero po wszystkim ofiara orientuje się, że została oszukana. Bardzo często przekazują oszustom oszczędności swojego życia, a nawet zaciągają kredyty.

Ofiarami oszustw „na wnuczka” i „na policjanta” są przeważnie osoby starsze. Metoda działania przestępców w takich przypadkach za każdym razem jest bardzo podobna. Najczęściej wyszukują osobę, jej adres i numer telefonu w książce telefonicznej, po czym nawiązują kontakt. Podają się za członka rodziny: wnuczka, kolegę, przyjaciela, a ostatnio najczęściej policjanta. W tym ostatnim przypadku informują najczęściej, że prowadzą akcję przeciwko przestępcom, którzy okradają ludzi z oszczędności. Do tego prowadzą rozmowę w taki sposób, że osoba pokrzywdzona jest przekonana, że rozmawia z prawdziwym policjantem. Coraz częściej fałszywi policjanci przez kilka dni kontaktują się ze swoją ofiarą, aby siebie uwiarygodnić i zabraniają swojej ofierze rozmawiać na ten temat z bliskimi i znajomymi, dlatego zawsze powinniśmy pamiętać o tym, że:

-Policjanci nigdy nie dzwonią w takich przypadkach, jak opisują to oszuści podający się za policjantów i nigdy nie żądają wypłaty pieniędzy;

-Nigdy tez nie informują o przeprowadzanych przez siebie „tajnych” akcjach;

-Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości, zawsze możemy zadzwonić na policję, wybierając numer alarmowy 112.