Toruńska policja ostrzega przed oszustami. Ale seniorzy nadal tracą czujność i oszczędności [AUDIO]

2021-01-13 12:51 Magdalena Witt-Ratowska
Zatrzymana oszustka z Łodzi
Autor: Komenda Miejska Policji w Toruniu Zatrzymana oszustka z Łodzi

Na policjanta, funkcjonariusza CBŚP, na prokuratora i najbardziej znany sposób na wnuczka. Oszuści nadal skutecznie wyłudzają tymi metodami pieniądze od seniorów. W ostatnim czasie takie zdarzenia w regionie były w Toruniu, Bydgoszczy, Płużnicy. Policja apeluje o czujność.

Głośny i "najdroższy" przypadek ostatnich lat miał miejsce niedawno w Lublinie, gdzie 92-letnia mieszkanka straciła aż milion 200 tysięcy złotych! Z banku podjęła wszystkie swoje oszczędności i złote, zabytkowe monety, po czym wręczyła je w reklamówce oszustowi. Więcej TU.

Do podobnych sytuacji doszło niedawno województwie kujawsko-pomorskim. W Toruniu 81-latka straciła kilka tysięcy złotych, wręczając je rzekomej policjantce. Udawała ją mieszkanka Łodzi. Niestety, starsza pani z Bielan dała się nabrać na historię o prowadzonej akcji CBŚP przeciwko oszustom, którzy działają na jej osiedlu.

Kobieta najpierw została o tym poinformowana przez telefon przez fałszywego policjanta, który wypytał ją o oszczędności. Dla bezpieczeństwa polecił przekazać je funkcjonariuszce, która wkrótce odwiedzi ją w domu. 81-letnia torunianka tak zrobiła i straciła pieniądze.

Za to prawdziwi policjanci z Torunia odwiedzili fałszywą w jej mieszkaniu w Łodzi. 36-latka została zatrzymana, teraz grozi jej do 8 lat więzienia.

Z kolei w Bydgoszczy od seniorki wyłudzono 33 tysiące złotych metodą "na policjanta". Za to ofiarą nie została mieszkanka gminy Płużnica, do której zadzwoniła kobieta udająca jej wnuczkę, która niby miała wypadek. Ale seniorka nie dała wciągnąć się w tę rozmowę.

Najbardziej charakterystyczne cechy takich oszustw:

Dzwonienie na telefon stacjonarny, udawanie kogoś z rodziny lub policjanta, wypytywanie o jak najwięcej szczegółów, imiona, adresy, angażowanie w policyjną akcję oraz polecenia związane z oddaniem pieniędzy, często poprzedzone wypłatą z banku.

Albo komuś osobiście, czyli podstawionej osobie, albo odłożenie we wskazane miejsce, albo wręcz wyrzucenie w reklamówce czy torbie przez okno, bo i takie przypadki są znane w Toruniu. 

Policja nigdy nie działa w taki sposób! Nie prowadzi akcji z cywilami przez telefon, tym bardziej nie żąda od nikogo pieniędzy - podkreśla podinsp. Wioletta Dąbrowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Toruniu. 

Jak nie dać się oszukać metodą "na policjanta":

Jeśli jesteście świadkami ciekawego wydarzenia w Waszej okolicy, piszcie do nas i ślijcie zdjęcia na online@grupazpr.pl

Kujawsko-pomorska policja ma nowe radiowozy