Rok więzienia w zawieszeniu za dwukrotne zakupy w czasie kwarantanny

2021-05-10 20:24
Sąd Okręgowy w Toruniu
Autor: M.Witt-Ratowska

Taki wyrok zapadł w Sądzie Okręgowym w Toruniu dla 38-letniej torunianki, która mimo izolacji i zakażenia koronawirusem wyszła z domu, narażając innych. Główny zarzut, jaki wtedy usłyszała, to sprowadzenie niebezpieczeństwa dla zdrowia i życia wielu osób przez spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego lub szerzenia się choroby zakaźnej. A za to grozi do ośmiu lat więzienia.

Jednak surowa kara i tak dotknęła Karolinę L., bo w 2020 roku spędziła już pięć miesięcy w areszcie. Co uwzględnił też sąd. Ponadto kobieta przepraszała za swój czyn. Mimo to wyrok zapadł - to rok więzienia w zawieszeniu. Prokuratura żądała półtora roku bezwzględnego więzienia.

Przypomnijmy. Do zatrzymania kobiety doszło w maju ubiegłego roku. 38-latka wiedziała, że ma pozytywny wynik testu na koronawirusa, przebywała w domowej izolacji, ale nie przeszkadzało jej to wyjść do apteki i na zakupy do dwóch sklepów spożywczych na starówce. Wszystko wyszło na jaw, kiedy pod kamienicą pojawiła się policja i żandarmeria, sprawdzający obecność w domach osób na kwarantannie. Kobieta nie odbierała też telefonu. Mundurowi poczekali na nią przed klatką. Gdy wróciła, przyznała, że była na zakupach. Wędrówkę po sklepach potwierdziły nagrania z monitoringu. Przez to na kwarantannę sanepid skierował 31 osób, z którymi miała kontakt.

Sprawa okazała się głośna, bo była jedną z pierwszych tego typu w Polsce, w dodatku zatrzymana trafiła za to do aresztu. Wtedy także wprowadzono zdalne przesłuchania, bez konieczności wożenia do prokuratury i sądu. W tym celu na parkingu Komendy Miejskiej Policji podstawiono autobus, gdzie odbywały się łączenia online. Stoi do tej pory (zdjęcie poniżej).

Autobus do zdalnych przesłuchań
Autor: M.Witt-Ratowska Autobus do zdalnych przesłuchań
Punkt szczepień w toruńskim Centrum Targowym Park