"Od kiedy świadków zakuwamy w kajdany?" Toruńscy aktywiści o sprawie imigrantów spod Lubicza [AUDIO]

2021-10-25 20:38
Od kiedy świadków zakuwamy w kajdany? Toruńscy aktywiści o sprawie imigrantów spod Lubicza [AUDIO]
Autor: Marta Łazarska

Wracamy do sprawy obcokrajowców, których wczoraj (24.10.) zatrzymała toruńska policja. W gronowskiej szkole, gdzie zabrano imigrantów, pojawili się także toruńscy aktywiści - Toruńska Brygada Feministyczna, Fundacja Emic oraz posłanka Joanna Scheuring-Wielgus.

Przypomnijmy, że podczas kontroli busa, jadącego na S10 w okolicach Lubicza znaleziono 42-osobową grupę obcokrajowców. Większość z nich to Kurdowie, niektórzy nie posiadali ze sobą dokumentów. Grupę najpierw przewieziono do szkoły w Gronowie. Tam wszyscy mieli przenocować. Jednak okazało się, że około godziny 23:00 mężczyzn zakutych w kajdanki zabrano w nieznane miejsce. Na miejscu pojawili się aktywiści i aktywistki z Fundacji Emic, Toruńskiej Brygady Feministycznej, Amnesty International oraz Instytutu Przeciwdziałania Wykluczeniom.

Posłuchaj relacji toruńskich aktywistów i aktywistek, którzy byli pod szkołą w Gronowie

Z najnowszych informacji wynika, że 28 mężczyzn znajduje się we włocławskim areszcie. Pozostali Irakijczycy znajdują się także w toruńskich placówkach. Od godziny 12:00 schronienie w Gronowie opuściły matki z dziećmi. Nie wiemy gdzie się znajdują.

W tej sprawie do toruńskiego komendanta apelowała posłanka Joanna Scheuring-Wielgus

Przypomnijmy, że jedyną osobą, która usłyszała zarzuty w związku z przewozem obcokrajowców jest 38-letnia kobieta, która prowadziła busa. Ma odpowiadać za narażenie na niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia 42 osób, pomoc w nielegalnym przekroczeniu granicy oraz czerpanie korzyści majątkowej w umożliwieniu i ułatwianiu cudzoziemcom nielegalnego pobytu na terenie Polski. Może jej za to do 8 lat więzienia.