21 zakażonych osób w regionie, wśród nich torunianin. W kwarantannie niemal 3 tysiące! Niektórzy łamią jej zasady...

2020-03-23 22:08 Magdalena Witt-Ratowska
Szpital zakaźny w Toruniu
Autor: Magdalena Witt-Ratowska Szpital zakaźny w Toruniu

W kujawsko-pomorskiem u 21 osób wykryto zakażenie koronawirusem - to wieczorne dane (stan na 23.03), które przekazuje Urząd Wojewódzki w Bydgoszczy. Dziś po raz pierwszy SARS-CoV-2 stwierdzono u mieszkańca Torunia. Gwałtownie rośnie liczba osób w kwarantannie.

Za to spada liczba mieszkańców objętych nadzorem epidemiologicznym - dziś to 1632. Hospitalizowanych jest 38 osób. Torunianin, u którego badania laboratoryjne wykazały obecność koronawirusa, to młody mężczyzna, jego stan określany jest jako dobry. Przebywa w Szpitalu Obserwacyjno-Zakaźnym przy ul.Krasińskiego.

U trzech osób na terenie powiatu toruńskiego i Torunia potwierdzono zarażenie koronawirusem. Jedna osoba z terenu miasta, jedna z powiatu toruńskiego, a jedna okresowo przebywa na terenie miasta. Prawie 400 osób jest objętych kwarantanną, 12 korzysta z miejsca zbiorowej kwarantanny - informuje prezydent Michał Zaleski.

Przypomnijmy, że w naszym mieście takim miejscem jest Międzynarodowe Centrum Spotkań Młodzieży przy ul. Łokietka, tuż przy Młynie Wiedzy. Przygotowano tam pokoje jedno- i dwuosobowe. 

Tymczasem od czasu wprowadzenia kwarantanny, jej zasady bywają łamane - w regionie już około 30 razy. Zdecydowana większość zachowuje się, na szczęście, odpowiedzialnie. Jednak nie wszyscy. Ostatnie przypadki naginania zasad miały miejsce w okolicach Brodnicy i w Grudziądzu.

W tym drugim przypadku 28-letni mężczyzna wyszedł sobie do sklepu po piwo. W dodatku jego żona informowała policjantów przez telefon, że "mąż jest w toalecie i za chwilę do nich oddzwoni". W tym czasie pod dom wrócił 28-latek z zakupami, tłumacząc, że wyskoczył tylko na chwilę do osiedlowego sklepu po najpotrzebniejsze rzeczy. Oprócz alkoholu w siatce była mąka. Mężczyźnie grozi teraz kara ograniczenia wolności i wysoka grzywna.

Z kolei koło Brodnicy (gmina Świedziebnia) objęty kwarantanną 42-latek był agresywny wobec dzielnicowego. Najpierw zlekceważył telefon i powiedział, że nie podejdzie do okna, bo się kąpie. Potem przyznał się, że nie ma go w domu. Policjant czekał na niego 20 minut. Mężczyzna po powrocie, zamiast przeprosić, zagroził jeszcze funkcjonariuszowi. Teraz poniesie konsekwencje takiego zachowania.
W weekend ruszył proces udostępniania aplikacji "Kwarantanna domowa" - szczegóły na stronie kujawsko-pomorskiej policji.