Kto wycina drzewa w lasku Lipie? Pod topór poszło kilknaście gatunków [ZDJĘCIA]

2020-11-30 9:21 Łukasz Grygiel

W lasku Lipie w Tarnowie od kilku tygodni trwa wycinka drzew. Pod topór poszło już kilkadziesiąt sztuk brzóz, topoli i klonów. Mieszkańcy, którzy spacerują w tym miejscu są mocno zdziwieni. Ilość poukładanych i gotowych do wywozu drzew może szokować. W Eska Tarnów sprawdzamy, w jakim celu prowadzona jest wycinka.

Okazuje się, że wycinka drzew na tak dużą skalę to działania pielęgnacyjne wykonywane średnio raz na dziesięć lat.

- Każdy drzewostan wymaga pielęgnacji. Jeśli nie będziemy prowadzić tych działań to te drzewa będą się gniotły. Będą miały za gęsto, będą walczyły ze sobą, konkurowały o światło i pożywienie. Wówczas duża liczba tych drzew zginie w sposób naturalny. My wyprzedzamy ten moment i wyciągamy te drzewa, które utrudniają wzrost innym – mówi Eugeniusz Piech, nadleśniczy z Nadleśnictwa Gromnik.

POSŁUCHAJ. Mówi Eugeniusz Piech z Nadleśnictwa Gromnik
Jesień na Jamnej

Wycinka drzew jest zapisana w tzw. planie urządzania lasu zatwierdzonym przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. W lasku Lipie prace prowadzone będą jeszcze w grudniu.

- Bardzo prosimy o zachowanie ostrożności. W trakcie spacerów nie można przekraczać wyznaczonych taśmą sektorów. Konary i gałęzie lecą z drzew i mogą stanowić niebezpieczeństwo. Powinniśmy również nie spuszczać ze smyczy swoich psów – dodaje Eugeniusz Piech.

Drewno, które uda się pozyskać z wycinki trafi na sprzedaż.