Borzęcin: Pijany kierowca podjechał do policjantów zapytać czy im pomóc. Teraz sam potrzebuje adwokata

2020-09-16 14:00
policja_radiowóz
Autor: Andrzej Rembowski/Pixabay/cc0 Pijany kierowca podjechał do policjantów zapytać czy im pomóc

Do kuriozalnej sytuacji doszło w nocy 12 września w Woli Dębińskiej. 48-letni mieszkaniec gminy Borzęcin zaciekawiony obecnością patrolu policji postanowił podjechać i zapytać czy wszystko w porządku i czy funkcjonariusze nie potrzebują pomocy. Problem polegał na tym że sam był pijany. Gdy policjanci wyczuli od niego woń alkoholu kazali mu wyłączyć silnik. Mężczyzna ich jednak nie posłuchał i zaczął uciekać.

Tego dnia policjanci wykonywali czynności służbowe w pobliżu lasu w Woli Dębińskiej. Widząc to 48-latek postanowił pośpieszyć im z „pomocą”. Gdy zapytał funkcjonariuszy czy wszystko w porządku i czy nie potrzebują pomocy, ci wyczuli od niego woń alkoholu. W tej sytuacji nie pozostało im nic innego tylko nakazać kierowcy wyłączyć silnik. Ten wtedy zdał sobie sprawę z błędu jaki popełnił.

Mężczyzna zamiast wykonać polecenie mundurowych z impetem ruszył w kierunku centrum miejscowości. Policjanci ruszyli za nim w pościg. Nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe radiowozu tylko pędził przed siebie. Po przejechaniu około trzech kilometrów zdał sobie sprawę że dalsza ucieczka nie ma sensu i się zatrzymał. Wtedy przebadano jego stan trzeźwości. Okazało się że w wydychanym powietrzu miał około 2 promile alkoholu.

Teraz nierozsądny 48-latek odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości i niezatrzymanie się do kontroli drogowej. Tylko za jazdę na podwójnym gazie grozi mu do 2 lat więzienia. Sąd może też zakazać mu prowadzenia pojazdów na okres od 3 do 15 lat. Dodatkowo za niezatrzymanie się do kontroli drogowej grozi od 3 miesięcy do 5 lat. Niestety wciąż nie brakuje kierowców jeżdżących na „podwójnym gazie”. Tymczasem nawet niewielka ilość wypitego alkoholu negatywnie wpływa na nasze umiejętności prowadzenia samochodu. Powoduje obniżenie koncentracji i kłopoty z oceną odległości czy oszacowaniem ryzyka.

Akcja "Bezpieczna droga do szkoły" w Tarnowie