Policja vs. uczestnik strajku kobiet. Kolejna rozprawa za nami. Kiedy zapadnie wyrok?

2021-04-20 7:46 Łukasz Grygiel
Uczestnik strajku kobiet stanął przed sądem
Autor: Łukasz Grygiel Michał Babral ma nadzieję na sprawiedliwy wyrok

Kto ma rację w sprawie przebiegu strajku kobiet? W sądzie w Tarnowie odbyła się druga rozprawa 19-latka, któremu policja postawiła dwa zarzuty - nie zachowania dystansu społecznego i nie wylegitymowania się. Przesłuchani zostali kolejni świadkowie. Poznajcie szczegóły!

Przesłuchano kolejnych świadków w sprawie 19-latka, który brał udział w marszu kobiet. Nastolatek odpowiada za to, że pod koniec października ubiegłego roku nie chciał wylegitymować się przed policjantem i nie zachował półtorametrowego dystansu.

- Miałem nadzieję, że dzisiaj zapadnie już wyrok, ale niestety świadek, czyli policjant biorący udział w interwencji, nie stawił się na rozprawę. Nie usłyszeliśmy jego wersji wydarzeń. Według mnie to ja jestem stawiany po tej gorszej stronie – mówi tarnowianin Michał Babral.

Podczas drugiej rozprawy odtworzony został film z przebiegu zdarzenia. W przestawionym materiale dowodowym wyraźnie widać, jak 19-latek okazuje dokumentu funkcjonariuszom.

- Mam wrażenie, że policjant napisał swój scenariusz przebiegu tego zdarzenia i chciał nas do niego dopasować. Zdaję sobie sprawę, że on chce bronić swojego środowisko, jednak trzeba na to spojrzeć na chłodno, obiektywnie i nie ulegać emocjom. Jestem przekonany, że Michał nie zrobił nic takiego, przez co teraz mógłby mieć problemy z prawem - mówi Szymon Florczak, świadek zdarzenia.

Kolejna rozprawa 24 maja. Wówczas zaplanowano ponowne przesłuchanie policjanta, który brał udział w legitymowaniu 19-latka. Odtworzone ma zostać również 4-godzinne nagranie z miejskiego monitoringu. Być może w tym samym dniu zapadnie też wyrok.

Jesteś świadkiem ciekawego zdarzenia w waszej okolicy? A może chcesz poinformować o trudnej sytuacji w Twoim mieście? Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy! Piszcie do nas na: online@grupazpr.pl

Strajk Kobiet w Tarnowie: nie jesteśmy bandą chuliganów