Takie "pamiątki" zostawiają po sobie turyści w lasach. Smutne to - mówią leśnicy

2021-04-17 21:12 aj
drzewo
Autor: facebook.com/Nadleśnictwo Daleszyce, Lasy Państwowe

"Janek tu był"! Znacie? Oczywiście, że znacie! Wyryte na korach drzew, na ławkach w szkole czy napisane na murze ... lubimy zostawiać po sobie takie "pamiątki" w różnych miejscach. Jednak drzewo to nie jest dobre miejsce - mówią leśnicy. Takie rany oczywiście nie przyczynią się do śmierci drzew, ale każde ,,skaleczenie'' to swoista ,,brama'' infekcji grzybowych.

O takich przypadkach "akcentowania" swojej obecności w leasach poinformowali dziś na swoim fanpage leśnicy z Nadleśnictwa Daleszyce.

Jest coś w nas ludziach, że koniecznie musimy zaakcentować swoją obecność. Kiedy czyta się biografie wybitnych himalaistów powtarza się tam motyw zostawiania drobnych rzeczy na szczycie ośmiotysięczników. Dawniej było to po prostu potwierdzenie dla kolejnych wspinaczy, że już ktoś tam był. Teraz raczej zdobywcy Everestu wracają ze szczytu do domu ze zdjęciem i ewentualnie drobnym kamyczkiem... - piszą leśnicy.

las
Autor: facebook.com/Nadleśnictwo Daleszyce, Lasy Państwowe

Ale wejście na górę Stołową czy Sikorzą (gdzie zrobiono te zdjęcia) to jednak nie zdobycie Lhotse czy Gaszerbrum II, tu naprawdę było już tysiące ludzi i nie trzeba zostawiać po sobie ,,pamiątek''. Każdy uwierzy na podstawie selfiaka, serio! Gładka kora buków ma jakąś magiczną moc przyciągania i niestety często przyciąga barbarzyńców... Takie rany oczywiście nie przyczynią się do śmierci drzew, ale każde ,,skaleczenie'' to swoista ,,brama'' infekcji grzybowych... Smutne to... - czytamy na fanpage Nadleśnictwa Daleszyce.

Wilki w kompleksie leśnym Lipie położonym między Skarżyskiem a Starachowicami