"Szlak moich fascynacji i uniesień". Krystyna Janda o starachowickiej wąskotorówce

2021-04-14 19:41 aj
Krystyna Janda
Autor: AKPA Krystyna Janda

"Tam kolejka jechała tak wolno, że zakochany we mnie chłopak mógł wyskoczyć i wrócić po chwili z zauważoną z okna kolejki poziomką" - napisała artystka w felietonie dla "Urody". A artykuł ten odnaleźli miłośnicy kolei wąskotorowej i opublikowali na fanpage Kolej Wąskotorowa Iłża - Marcule. Przeczytajcie koniecznie!

Wertując zasoby internetu udało nam się natknąć na felieton Krystyny Jandy, który ukazał się w miesięczniku „Uroda“, nr 4/1999. Treść tej publikacji dotyczy dwóch bliskich nam tematów, czyli naszej kolejki wąskotorowej oraz miasta Iłży. Pozwalamy sobie na zacytowanie obszernych fragmentów tego felietonu, życząc wszystkim przyjemnej lektury - czytamy na fanpage Kolej Wąskotorowa Iłża - Marcule.

Miałam dziesięć, jedenaście, trzynaście lat. Co roku wakacje spędzałam u ukochanych dziadków w Starachowicach. Tam miałam mój pokój, gliniane iłżeckie garnki, książki [...] Tam też była kolejka wąskotorowa Starachowice – Iłża, stały szlak moich fascynacji i ówczesnych uniesień. Tam była wolność, lato, las, gorąco. Tam szło się kilometrami po rozgrzanej szynie z chłopakiem, śpiewając ,śmiejąc się i wyznając sobie wszystko co jest do wyznania. [...] Tam kolejka jechała tak wolno, że zakochany we mnie chłopak mógł wyskoczyć i wrócić po chwili z zauważoną z okna kolejki poziomką - napisała artystka, która urodziła się w Starachowicach.

Link do całego artykułu Krystyny Jandy tutaj:

https://krystynajanda.pl/dorobek/fedra-z-ilzy-2/?fbclid=IwAR1bvRs77DP0HuUYY6UTUkVyGvpxUVyizfnb0dmWTu_2g2nIU9ncwUX27-k

Tak mieszka Krystyna Janda. Co za przepych!