Zabrze: Rzeka Bytomka zmieniła kolor na zielony. Dlaczego?

2019-11-09 8:29 NAU
Zabrze: Rzeka Bytomka zmieniła kolor na zielony. Dlaczego?
Autor: Estera Anna

Z nietypowym zjawiskiem spotkali się mieszkańcy Zabrza. Ku swemu ogromnemu zdziwieniu spostrzegli, że rzeka Bytomka zmieniła kolor na... zielony. Władze miasta uspokajają - to nie katastrofa ekologiczna. Jest się o co martwić?

Rzeka Bytomka zmieniła kolor na zielony. Przyczyna zaskakuje

AKTUALIZACJA:
Według informacji przekazanych przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, zielona substancja z Bytomki nie zagraża środowisku. 

Wcześniej informowaliśmy:

Zielona substancja nieznanego pochodzenia wpłynęła do rzeki Bytomki w Zabrzu. Mieszkańcy podnieśli alarm, obawiając się katastrofy ekologicznej. I słusznie, bo na zdjęciach cała sytuacja wyglądała nieco komicznie, ale jednocześnie mogła być groźna dla zdrowia.

- Shrek odprowadza ścieki z bagna. proszę się nie bać - żartował sobie jeden z internautów.

- Dowód na to że miasto idzie zgodnie z duchem czasu. Jest "zielone" aż do bólu oczu - napisał inny

Zielona substancja w rzece Bytomce. Co to takiego?

Niektórzy mieszkańcy Zabrza nie kryli zaniepokojenia, inni żartowali, a jeszcze inni uspokajali sytuację. Ci ostatni wskazywali na to, że zielona substancja w Bytomce to najprawdopodobniej... barwnik do wykrywania nieszczelności rur.

Co to takiego? Barwnik nadaje się do badania nieszczelności rur, kanałów, itp. Mieszając z kilkoma litrami wody wlewany jest do kanalizacji. Następnie obserwuje się wypływający kolor w miejscach nieszczelności rur. Nie jest to barwnik uv.

Barwnik nie jest toksyczny. Jest też nieszkodliwy dla ludzi i roślin oraz posiada wszystkie atesty.

Naczelnik zabrzańskiego Wydziału Zarządzania Kryzysowego Artur Nowakowski potwierdza, że zielona ciecz to prawdopodobnie barwnik do sprawdzania szczelności rur. Jednocześnie podkreśla, że stuprocentowej pewności nie ma

- Od razu kiedy dostaliśmy zgłoszenie o zielonej cieczy w Bytomce to wysłaliśmy na miejsce przedstawicieli Wód Polskich i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, żeby zbadali sprawę. Obawialiśmy się, że substancja może być niebezpieczna dla ludzi. Odpowiednie służby pobrały wodę do badań i teraz czekamy na wyniki - wyjaśnia Artur Nowakowski, naczelnik Wydziału Zarządzania Kryzysowego w Zabrzu